NAJNOWSZE PUBLIKACJE

24 lipca 2020

Navy blue - my favorite color of black!

W życiu jedyna niezmienna - to ZMIENNA.

Zmieniamy się my, nasze upodobania i wartości którymi się kierujemy...

Gdy zaczynałam całą tą swoją przygodę "influencerską" (o zgrozo, co za słowo) mówiono mi, że "to" się nie uda jeśli będę mówić o uczuciach, spojrzeniu na świat i ogólnie zbyt wiele pisać - bo podobno NIE LUBICIE czytać? Że najważniejsze są ładne obrazki i kawałek mięcha wystawionego na światło dzienne...

Tymczasem, wbrew takim bredniom stworzyłam miejsce, gdzie lubicie wpadać i czytać te moje nieprofesjonalnie podane przemyślenia, ale za to płynące prosto z serca...

Dlatego NIE SŁUCHAJCIE czyjegoś pitolenia - tym bardziej jeśli taka osoba nie jest dla Was wzorcem do naśladowania, sama nic ciekawego sobą nie reprezentuje...

Wielu ludzi nie ma odwagi i siły sięgnąć po swoje marzenia dlatego profilaktycznie lubią ukatrupić marzenia każdej innej napotkanej osoby - na przykład Wasze! ;)

Gorzej jak takim rzeźnikiem uśmiercającym marzenia okazuje się bliska osoba...
Buntujcie się wówczas! ;)

Jestem ogromnie wdzięczna za to, że tu jesteście, myślicie i czujecie podobnie... Chociaż nadal trudno mi w to uwierzyć! :) Dziękuję!

Okazuje się, że dla takich "dziwaków" jak ja jest jednak tutaj miejsce - a ja im bardziej odsłaniam się (mentalnie), tym większy pozytywny odzew dostaję z Waszej strony...

Zauważyłam, że im bardziej skupiam się na byciu sobą i podążaniu w swoim kierunku, tym lepiej na tym wychodzę...

Czyli co?

Rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiała pracować!
Bądź sobą, czerp szczęście z tego co robisz pełnymi garściami!

Nie pozwól odebrać sobie marzeń, jakkolwiek absurdalne by one nie były, być może będziesz najlepsza w tym co robisz!??

Serce i miłość dają nieprawdopodobną energię, pozwalają przezwyciężać trudności i nie tracić wiary.

Gdyby każdy z nas miał możliwość robić to, co kocha być może nie byłoby tak wielu nieszczęśliwych ludzi...
 Na dzisiejszą stylizację składają się:

Od lat już ukochana przeze mnie marka GAWOR - produkująca nietuzinkowe, doskonałej jakości torebki i nie tylko, oraz niedawno odkryta marka, która filozofią bardzo jest bliska mojemu sercu - MOELLE.

Sukienka MOELLE wykonana jest ze szlachetnej wiskozy, którą wszyscy oceniają wizualnie jako jedwab. Jest bardzo przyjemna w dotyku, pięknie się układa i nosi wyśmienicie. Można mówić, że nie szata zdobi człowieka, a jednak kiedy zakładacie ubrania, w których czujecie się dobrze wokół siebie roztaczacie pozytywną aurę. 

Torebka GAWOR to piękne detale jak tłoczony wzór i połyskujący złoty łańcuszek, przy tym jak na kopertówkę jest bardzo pojemna!

Nie zawsze mamy możliwość wybierania ubrań rodzimej produkcji, ale od lat jak mantrę powtarzam, że WARTO! Polskie szwalnie wyszywają przepiękne ubrania, dodatki, buty i wiele więcej, a jakość często bywa wręcz światowa, a nawet lepiej!

Międzygalaktyczna! ;)

W dodatku masowe produkcje... Nie wiem jak Was, ale mnie nie przekonują. Lubię, gdy rzeczy kupuję na lata, a nie tylko na sezon...















Zgłębialiście kiedykolwiek psychologię kolorów? :)

Kolory potrafią nieprawdopodobnie oddziaływać na nas i otoczenie. Potrafią dodawać energii, ale też przytłaczać...

Granatowy to jeden z moich ulubionych ciemnych kolorów :) Niewiele mam ubrań czarnych, za to granatowych... Zdecydowanie więcej! Sprawdźcie co taki kolor mówi o osobach, które go wybierają - jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione barwy? :)


Skoro już tu jesteś zapraszam Cię na mój profil Instagram:
www.instagram.com/ourlovetolive

C U SOON :*

22 lipca 2020

Creating new Dreams

Mój nastoletni bunt okazał się chyba niewystarczający, bo ostatnio buntuję się przeciwko wszystkiemu od początku! O losie!

Przez większość życia pędziłam w JAKIMŚ kierunku, miałam JAKIEŚ założenia, targety...
Wymagania społeczne i samej mnie względem siebie...
- Oczywiście, że okrutnie surowe!
- Jak u większości z nas z resztą!
W tej kwestii nie żałujemy sobie kobitki prawda? Hojne aż nadto! O zgrozo!

Żyłam dla innych, ich potrzeby stawiając ponad swoje...
I już na progu "dorosłości" świadomość olbrzymiej odpowiedzialności za kogoś...

Trudne do udźwignięcia.
Nie polecam, ale​ strasznie​ doceniam, bo to mnie ukształtowało, skłoniło do walki i pozwoliło zrozumieć jak ​bardzo​ sytuacj​e​ życiow​e​ na nas wpływa​ją​...
Jak bywa cholernie trudno i jak bardzo nikogo może nie obchodzić ​czyjś smutek...​
- A mimo to nadal na maksa wierzę w dobro w ludziach i "bezinteresowność", ale to temat na inny tom powieści​ :)​

Być może czasu było nie dość, aby dorosnąć, być może nigdy nie dorosnę?

Ostatnio zmieniłam strategię działania i przestałam skupiać się na celu podróży...

Dlatego nie pytajcie mnie do jakiego portu zmierzam, jakie mam plany i zamiary bo jedyne co wiem teraz NA PEWNO to skupić się na S Z C Z Ę Ś C I U !!!

Szczęściu swoim własnym. Siebie dla mnie, mnie dla siebie jakkolwiek to nazwać. Wyruszyłam w podróż w nieznane, do wnętrza swoich potrzeb, emocji i uczuć...
Będę się pluskać w tym morzu aż skóra na palcach mi się pomarszczy!

Od teraz występuję na deskach mojego własnego teatru z moim własnym scenariuszem w rękach​ i przytupem!​
It's my party, and I'll cry if I want to! 

Im bardziej wsłuchuję się w siebie, tym więcej widzę, czuję i coraz mniej rozumiem...

To chyba znak upływającego czasu, że człowiek zamiast sypać mądrościami jak za lat nastoletnich zaczyna rozumieć jak bardzo NIE OGARNIA i coraz więcej rozumie jak niewiele wie... Nabiera pokory...

A może to kryzys? Ale już? Tak prędko?
WTF?!! No way!

Co chcę Ci powiedzieć?
NIE CZEKAJ!

​DZIAŁAJ!​

Ale pamiętaj! 
To może zmienić całe Twoje życie!
 Za zdjęcia dziękuję ANZAFOTO - cudowna kobieta!
Jeśli poszukujecie fotografa z Trójmiasta, który widzi sercem, to właśnie znaleźliście! :)












Zapraszam na mój profil Instagram:

C U SOON :*

30 czerwca 2020

I'm not sure...

Wiele pytań rodzi się w mojej głowie...
Zastanawianie się i szukanie odpowiedzi na pytania, których nikt mi nie zadaje...
Mnóstwo wątpliwości, analizowanie swoich zachowań i ludzi mnie otaczających...

Wrażliwość. To ja.

Przekleństwo, z którym przyszło mi żyć. Słaby punkt, który łatwo zaatakować.

Odczuwanie świata bardziej...

Na krawędzi cierpienia i ostrzu noża, 
Stąpanie po cienkim lodzie i upadek wprost w piekła otchłań,
Jak narodziny i śmierć,
Skwar i chłód....
Miłość i odrzucenie.

Tak bardzo zazdroszczę beznamiętnym istnieniom, bezrefleksyjnym, powierzchownym...

Nie potrafię przejść obok życia obojętnie,
Nie potrafię nie zachwycić się zaskakującą zwyczajnością dnia codziennego,
Barwami i dźwiękami przyrody...

Nie potrafię nie usłyszeć trzepotu skrzydeł motyla w miejskim zgiełku,
Nie potrafię nie widzieć kolorów, którymi mieni się niebo zachodzącemu słońcu...
Nie umiem ignorować smutku w oczach bliskich i swojej bezradności, gdy cierpią...
Gdy ja cierpię...

Bez zrozumienia. Coraz bardziej niczego już nie wiem. A to tylko narasta... i narasta...

























Zapraszam na mój Instagram

C U SOON :*

Obserwatorzy

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes