NAJNOWSZE PUBLIKACJE

3 października 2017

Anex Sport - W rytmie wielkiego miasta

Drobny kamień na szczycie skalistego urwiska potrafi wywołać prawdziwą, trudną do opanowania i przewidzenia lawinę... 

Tak mniej więcej mogłabym opisać obrazowo emocjonalne tsunami, które szczęśliwie przewija się przez mój organizm w ciągu ostatnich miesięcy... Niezwykłe jest móc tak świadomie i głęboko ponownie przeżywać macierzyństwo... To wszystko sprawia, że świat materialny wokół w zasadzie mógłby przestać istnieć - z kilkoma jednak wyjątkami 😊😊😊

Bycie rodzicem poza wachlarzem emocji i ogromu miłości niesie również za sobą pewne obowiązki, z których nie sposób byłoby się wywiązywać gdyby nie doskonale zaprojektowane ku temu "pomoce". 

Kompletując wyprawkę dla Emilii zdawaliśmy sobie sprawę jak ogromnie ważny jest wybór odpowiedniego pojazdu, który będzie nam towarzyszył przez pierwsze lata w bliskich i dalekich wędrówkach.

Po kilku tygodniach licznych spacerów i podróży przyszedł czas, aby podzielić się z Wami wrażeniami z jazdy tym niesamowitym pojazdem 😊😊😊

 ANEX SPORT - Wózek uniwersalny

Po wspólnych już 3 miesiącach udało nam się doskonale sprawdzić możliwości naszego pojazdu w terenie. Jazda po idealnie równej i gładkiej powierzchni sklepowej podłogi to żaden wyczyn - prawdziwe zmagania rozpoczynają się dopiero w momencie zderzenia z rzeczywistością.

Rzeczywistość ta jednak może okazać się niezwykle bolesna wówczas, gdy zaufaniem obdarzymy nie tego, kogo powinniśmy... 

Nierówne chodniki, krawężniki czy schody bez podjazdów to tylko nieliczne z przeszkód, z jakimi muszą się borykać najczęściej świeżo upieczone matki. Szczęśliwie młodzi tatusiowie coraz liczniej wylegają ze swoimi pociechami na wojaże, ale zazwyczaj to jednak na barki kobiet spada wiele "obowiązków" w tym również spacery.

Codzienność w wielu sytuacjach potrafi nieźle zaskoczyć i dopiero pewne kwestie stają się bardzo klarowne kiedy "okazuje się", że mieszkamy na którymś piętrze bez windy, a alejki w pobliskich sklepikach są niesłychanie ciasne 😁😌😌

Właśnie dlatego zdecydowanie warto rozejrzeć się za "sprzętem" będącym możliwie lekkim, niezawodnym i zwrotnym, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem to nam (kobietom) przyjdzie samodzielnie znosić i wnosić wózek lub robić z nim i jego najwspanialszą "zawartością" zakupy nieopodal domu. Rzecz jasna o ile nie posiadacie serdecznych i pomocnych sąsiadów nie pracujących w godzinach spacerów tudzież bezpiecznej, strzeżonej przechowalni dla pojazdu na parterze.

Jeśli już nawet zaliczacie się do szczęśliwców zapewne docenicie fakt, że bezproblemowo możecie zabrać po spacerze swoje maleństwo plus ogrom manatków do domu w bardzo prosty sposób. Anex Sport na bazie swojego sporego doświadczenia wyposażył wózek w torbę, która jednocześnie jest plecakiem - dzięki temu Wasze ręce pozostaną wolne (aby znalazło się w nich największe szczęście), a dobytek bez przeszkód umieścicie na plecach 👯😉😉

Jeśli miałybyście jeszcze liczniejszy "posag" w postaci licznych zakupów możecie bez drżenia serca umieścić je w dolnej torbie, która choć niepozornie wyglądająca jest niesłychanie pakowna. Wielki plus od nas za możliwość całkowitego jej zamknięcia zamkiem błyskawicznym oraz materiał - eko skórę, który zabezpiecza przed zabrudzeniem zawartości oraz ekstremalnie szybko się czyści - o ile w ogóle do zabrudzenia dojdzie. Używamy już naszego wózka od 3 miesięcy, a tak naprawdę jeszcze nie zdarzyło się, aby w istotny sposób zabrudził się czy to stelaż czy materiał, a przerobiliśmy ogrom sytuacji deszczowych oraz ulewnych (nie ma to jak dziecko urodzone na początku lata, ale taki mamy klimat) w tym również poza miastem 😺😺😺

Kolejna ważna kwestia to duże, pompowane koła, dzięki którym bez problemu suniemy nawet po irytująco nierównych powierzchniach i z powodzeniem ignorujemy wszelkie dziury! W razie czego istnieje możliwość "wyłączenia" amortyzatorów - jest to przydatna funkcja w pewnych sytuacjach i bardzo łatwo dostępna bez potrzeby wyczynowej gimnastyki. Wracając jeszcze do kół - tych przednich, mniejszych - posiadają one funkcje blokowania do jazdy jedynie na wprost, jeśli ktoś potrzebuje - my jednak gloryfikujemy tą niezwykłą zwrotność i zawracanie Anex'a dosłownie w miejscu przy pomocy jednej ręki opartej na... rączce wózka 😙😙😙

Skoro jesteśmy jeszcze blisko ziemi i zawieszenia wspomnimy również o lekkim, ergonomicznym oraz bezpiecznym stelażu. Jego składanie trwa dosłownie kilka sekund, podobnie jak rozkładanie i cały mechanizm daje wrażenie głęboko przemyślanego. Być może nie jesteśmy wózkowymi ekspertami, ale zanim zdecydowaliśmy się na nasz model testowaliśmy kilkanaście innych pojazdów stąd taka opinia. 
Kolejny plus za dobre oznakowanie przycisków odpowiedzialnych za możliwość składania stelaża na czerwono, ale ich wygląd nie 'krzyczy" oraz nie zakłóca ogólnej przyjemności z podziwiania tego smukłego wózka.

Gondola to następny element pojazdu. Zazwyczaj służy maleństwu przez pierwsze pół roku, ponieważ później dziecko staje się zwyczajnie za duże i już przestaje się mieścić, a gondola wielkości kajaka to chyba nie do końca dobry pomysł 😁😁😁 W tym przypadku "wanienka" jest standardowej wielkości, nie ma zbędnie grubych ścianek, więc dzięki małemu rozmiarowi na zewnątrz otrzymujemy maksimum miejsca wewnątrz. Dobrym pomysłem jest możliwość podwyższenia materaca od strony głowy, do wyboru jest kilka pozycji. Świetna sprawa, kiedy macie to "szczęście", że Wasz szkrab ma tendencje do ulewania oraz doskonałe rozwiązanie, gdy młody ciekawski podróżnik będzie chciał zobaczyć coś więcej niż tylko budę wózka od wewnątrz - nie ma wielkiej szkody, ponieważ tapicerka jest bardzo przyjemna dla oka, ale po co ograniczać maluchowi horyzonty? 😏😏😏

Jak możecie zauważyć gondola ma delikatnie zaokrąglony spód, dzięki czemu po zdjęciu jej z ramy i ustawienia na stabilnym podłożu pojawia się funkcja kołyski, nieoceniona w kryzysowych momentach, kiedy potrzebujemy maluszka skutecznie ululać. Wewnątrz znajdziemy oddychający i doskonale dopasowany do potrzeb małego użytkownika materac, który można szybko zdemontować a wszelkie tapicerki odpiąć i w razie potrzeby uprać.

Zwieńczeniem naszej białej "mydelniczki" jest chroniąca przed czynnikami atmosferycznymi potocznie zwana... buda. Jej wielką zaletą jest duża głębokość, łatwość składania i wyposażenie w siatkę wentylującą, która pojawia się po odpięciu zamka ukrytego pod szarą lamówką z eko skóry. Na samym szczycie znajduje się również rączka umożliwiająca gondolę wraz z zadaszeniem wygodnie przenosić po odpięciu od stelaża. Na zakończenie jeszcze oczywiście "pokrywa" przypinana na zamek błyskawiczny, którą również można całkowicie zdemontować - na przykład w cieplejsze dni lub w czasie odwiedzin u znajomych, kiedy to gondola tymczasowo służy za łóżeczko. Pokrywa posiada również wysoką stójkę, którą w razie sporego wiatru bądź silnego słońca rażącego maleństwo w oczy można jeszcze podwyższyć i zaczepić o specjalnie przystosowane "guziki" dzięki czemu nawet silny wiatr nie będzie nam straszny. Gondolę podobnie jak później siedzisko spacerówki można montować przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Dzięki adapterom możliwe jest również wpięcie na krótsze podróże do stelaża nosidełka - pierwszego fotelika samochodowego popularnych marek.

Zapewne cześć z Was drogie czytelniczki to mamy będące jeszcze w ciąży, ale stojące przed koniecznością wyboru wózka. Prawdopodobnie nie jest Wam obcy ból pleców wynikający z fizjologii stanu błogosławionego, niestety dolegliwość ta po narodzinach maleństwa długo jeszcze jest odczuwalna. W związku z tym powinnyście docenić fakt, że po umieszczeniu gondoli czy siedziska spacerówki na stelażu dostęp do dziecka macie na tyle wygodny, że nie musicie się nadwyrężać, schylać i nurkować niemal do chodnika, aby zerknąć do maleństwa bądź zainterweniować w kryzysowej sytuacji szkraba.

A biały stelaż... wcale nie jest trudny w utrzymaniu!!! To jedno z najczęściej pojawiających się od Was pytań i szczerze mówiąc również obawiałam się, że będzie to mało praktyczne rozwiązanie. Nic bardziej mylnego. Mimo niezliczonych deszczy, kałuż i błotka rama nieustannie cieszy się wyśmienitą bielą niemal bez mojej ingerencji.

Kolejny element, którego opisania nie możemy ominąć to rączka - kierownica wózka, którą dwoma przyciskami po bokach możemy dowolnie ustawiać. Wachlarz ustawień jest na tyle komfortowy, że bez względu na wzrost każdy najdzie dla siebie dogodną opcję.

Na wyposażeniu wózka znajdziecie również idealnie dopasowaną i szybko zakładaną folię przeciwdeszczową oraz moskitierę no i rzecz jasna siedzisko do spacerówki, ale jej opis pojawi się niebawem, kiedy przestaniemy korzystać z gondoli... a nie będzie to trwało bardzo długo, bo nasz szkrab rośnie jak na drożdżach!!! Karmienie naturalne czyni cuda!!!

Mamy nadzieję, że udało nam się odpowiedzieć na Wasze wszelkie pytania przesyłane w wiadomościach plus dodać kilka spostrzeżeń od siebie. Pamiętajcie, że wózek to jeden z najistotniejszych elementów wyprawki i w tej dziedzinie warto wybrać dobrze, ponieważ przez pierwsze lata przejedziecie wspólnie setki szczęśliwych kilometrów - szkoda czasu na awarie! 💚💚💚😍

Anex Sport to nie tylko doskonałe, proste i przemyślane rozwiązania w połączeniu z bezpieczeństwem. To również fantastyczny, nowoczesny design, który docenią wszyscy rodzice - również Ci przyszli, których będziecie mijać na chodnikach 😉😄😋. Do tej pory niemal żaden spacer nie obył się bez zainteresowania i pytań pod kątem naszego Anexa 😉 Przygotujcie się, że prawdopodobnie wszędzie gdzie się pojawicie nie tylko maleństwo, ale i wózek wzbudzać będzie sensacje! 😗😘😍😉


Dla dopełnienia sportowego charakteru - Bluzka & Spodnie MAPEPINA | Buty SKECHERS





Więcej informacji o Wózkach ANEX znajdziecie tutaj:

www.anexbaby.com/pl
www.facebook.com/AnexBaby
www.instagram.com/anex_baby

C U SOON :*

23 sierpnia 2017

Laktator Elektryczny Philips AVENT

Macierzyństwo to piękne doświadczenie, które szczególnie jeśli dojrzałe potrafi z każdą chwilą przynosić coraz wspanialsze przeżycia i rozkwitać z niezwykłą siłą. Nie zawsze jednak bywa usłane różami, tak jakbyśmy mogły tego oczekiwać. Często już na samym wstępie, jako świeżo upieczone matki zderzamy się z ogromem trudnych sytuacji podsycanych dodatkowo hormonalnym tsunami, które przetacza się przez nasz organizm oraz chronicznym zmęczeniem...

I tak twierdzę, że mimo wszystkich trudów bycie matką to jedna z najcudowniejszych ról jaką przyszło mi w życiu pełnić... Aby jednak móc delektować się nim w pełnym wymiarze wymaga pewnej organizacji, która zdecydowanie ułatwia funkcjonowanie w nowej rzeczywistości - nas jako rodzica.

Jedną z kwestii, którą warto poruszyć i dotyka ona większości mam to sprawa karmienia. W pierwszych miesiącach życia naszego maleństwa stajemy przed obliczem podjęcia decyzji o sposobie żywienia szkraba. Część z nas podświadomie i intuicyjnie stawia na karmienie naturalne, inne z różnych przyczyn decydują się na mleko modyfikowane.

Ponieważ do macierzyństwa po latach podchodzę po raz drugi powiedzmy, że skromnie jestem w stanie odnaleźć się już w roli "eksperta" bazując na swoim dotychczasowym doświadczeniu. 

Bez względu na to czy planujecie powiększyć rodzinę czy już jesteście w trakcie realizacji swoich założeń i zdecydujecie się karmić piersią to z wysokim prawdopodobieństwem ten post jest dla Was...
 Na przestrzeni ostatnich lat zdążyliśmy się na tyle dobrze poznać, abyście wiedzieli, że to, co pojawia się tutaj nigdy nie jest przypadkowe i zostało gruntownie przez nas przetestowane. Co jakiś czas warto wspomnieć o tym ponownie, ponieważ z każdym dniem grono czytelników wzrasta, co niezmiernie nas cieszy i za to jesteśmy ogromnie wdzięczni!

Po opublikowaniu postu przedstawiającego Laktator Elektryczny marki Philips AVENT na profilu Our Love To Live na INSTAGRAMIE w naszej skrzynce odbiorczej dosłownie zawrzało od napływu Waszych pytań pod jego adresem. Pewna Wasza dezorientacja absolutnie mnie nie dziwi, z uwagi na doświadczenie z tego typu urządzeniami, które przerobiłam na własnej skórze po pierwszej ciąży. Niestety sytuacje były nieprzyjemne, bolesne i czasochłonne, a przetestowałam wówczas kilka laktatorów, które utwierdziły mnie na tamten czas w przekonaniu, że nie radzę sobie z karmieniem naturalnym i zniechęciły skutecznie do dalszych prób opanowania laktacji... 

Trauma, która pozostała w mojej głowie i zdecydowane niezrozumienie dla "fenomenu" karmienia naturalnego spowodowały, że przy kolejnej ciąży pojawiła się początkowo decyzja, że nie chcę i nie będę po raz kolejny próbować... Z uporem osła na szczęście skutecznie walczyć zaczęły instynkt macierzyński i narastająca miłość do maleństwa, które nosiłam pod sercem.

Skonsultowałam swoje obawy z lekarzami prowadzącymi ciążę, skorzystałam też z opinii położnych, które na temacie znają się doskonale i czułam, że będą dla mnie wsparciem. Okazało się, że wszyscy jednogłośnie polecają przy regulacji "szalonej laktacji" w pierwszych tygodniach po porodzie i nie tylko wtedy elektryczny laktator Philips Avent.

Marka Philips AVENT była mi jako matce doskonale znana już od lat dzięki świetnym butelkom do karmienia oraz wielu innym produktom dla dzieci i ich mam, więc miała u mnie spory kredyt zaufania.

Postawiłam zatem na laktator elektryczny Philips AVENT i po kilku tygodniach użytkowania postanowiłam podzielić się z Wami swoją opinią, na którą tak czekałyście...

Zdecydowałam się na zestaw zawierający nie tylko samo urządzenie, ale też inne niezbędne w karmieniu maleństwa akcesoria. Mam na myśli butelki (małą i dużą) wraz ze smoczkami z przepływem odpowiednim dla noworodków, pojemniczki do przechowywania pokarmu, nakładki ochronne, wkładki laktacyjne a nawet krem ochronny - nieoceniony szczególnie w pierwszych dniach karmienia naturalnego.

Po pierwsze bezpieczeństwo. Produkty są odpowiednio przebadane i dostosowane do potrzeb zarówno dziecka, jak i rodzica. Wysokiej jakości tworzywa sprzyjają doskonałej wytrzymałości, a ergonomiczne kształty pozwalają na wygodne użytkowanie oraz czyszczenie.

Silny i delikatny. Moc ssania urządzenia możecie dostosować do własnych oczekiwań, od słabszego do mocnego, w zależności od stopnia wypływu pokarmu i siły laktacji. Co najważniejsze żaden z poziomów nie przyprawia o łzy, za to pozwala na swobodne odciągnięcie pokarmu do butelki bądź pojemniczka. Proces "ssania" jest tak skuteczny, że już w ciągu kilku do kilkunastu minut uzyskujecie sporą porcję mleka.

Wygoda. Do nasadki ssącej w zależności od tego co chcecie zrobić z mlekiem możecie zainstalować zarówno butelkę jak i pojemniczek do przechowywania. Jeśli pokarm zamierzacie zamrozić bez problemu po jego rozmrożeniu bez konieczności przelewania zainstalujecie smoczek dzięki specjalnej "przejściówce" wchodzącej w skład zestawu. Nie zapomnijcie każdego z pojemniczków opisać datą - ułatwiają to wieczka pojemników. Ponadto laktator jest bardzo lekki, poręczny i umożliwia swobodny wypływ mleka bez konieczności pochylania całego ciała do przodu i narażania się na bóle kręgosłupa.

Prostota. Cały zestaw jest prostego, nieskomplikowanego projektu. Złożenie laktatora przebiega intuicyjnie podobnie jak korzystanie z niego, ale oczywiście warto wcześniej zapoznać się z instrukcją obsługi. 

Design. Przyjemny dla oka i typowe dla marki Philips AVENT, kształty zapewniające wygodne korzystanie z zestawu oraz sympatyczne akcenty kolorystyczne sprawiają, że jeszcze w czasie ciąży wręcz nie można "doczekać się" użycia laktatora.

Głośność. Urządzenie jest dość ciche i można spokojnie używać go nawet w pobliżu śpiącego smacznie maleństwa, jednak odgłosu "zasysania" nie da się zupełnie wyeliminować, z drugiej znowu strony odpowiednia jego moc gwarantuje skuteczność odciągania.

Przemyślane rozwiązania. Kwestia, o której nie mogę nie wspomnieć, a zdecydowanie ułatwia sprawne korzystanie z laktatora to bardzo długi przewód zasilający oraz ekspresowy proces składania urządzenia i przygotowywania do odciągania pokarmu.
Jeśli podobnie jak mi, zależy Wam na zapewnieniu dziecku jak najlepszego startu warto zainwestować w ten wysokiej jakości laktator. Docenicie go już w pierwszych dniach po porodzie. Dzięki niemu łatwiej przejdziecie przez naturalną początkową nadprodukcję pokarmu. 

Nie zostaniecie też pozbawione możliwości chociaż czasowego wyrwania się z uścisków maleństwa - jakkolwiek słodkie by ono nie było każda mama musi czasami zostawić szkraba pod opieką innych. 
Trzeba mieć świadomość, że posiadamy najwspanialszą mleczarnię jaką matka natura mogła wymyślić, dlatego uważam, że jeśli jest taka możliwość warto o nią zawalczyć. 
Z drugiej strony jeśli lubicie być niezależne i nie chcecie rezygnować z samorealizacji trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie w tej sytuacji bez porządnego laktatora. 

Reasumując krótko. 
Z powodzeniem możecie dać maleństwu to, co najlepsze nie rezygnując z siebie!
Karmienie naturalne swojego dziecka to piękne doświadczenie, pod warunkiem, że odbywa się ze świadomością i zrozumieniem jak proces ten przebiega. 
Laktacja w pierwszych dniach po narodzinach szkraba może wydawać się nie do okiełznania, jednak bazując na własnym doświadczeniu radzę abyście nie panikowały. Jeśli natomiast spotykacie się z sytuacjami kryzysowymi warto poradzić się ekspertów z poradni laktacyjnych, które działają w wielu miastach. 

Zazwyczaj nie ma sytuacji nie do przezwyciężenia i niemal każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko. Nie ulegajcie krążącym wciąż stereotypom i zasłyszanym plotkom, poradźcie się ekspertów, a w kwestii odciągania z powodzeniem możecie polegać na Philips AVENT ❤❤❤





Więcej informacji uzyskacie tutaj:

www.avent.com.pl
www.facebook.com/Philips.AVENT.Polska/

C U SOON :*

31 lipca 2017

Emilia 💜

Czas potrafi dłużyć się niemiłosiernie, kiedy ma się świadomość jak długo trzeba czekać na jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu... Początkowo bombardująca system wiadomość o powiększeniu się rodziny, bez względu na to w jakim stopniu planowana potrafi skutecznie wpędzić w piętrzące się bez końca wątpliwości, nawet najbardziej opanowanego przyszłego rodzica... 

Bez względu na to czy podchodzimy do rodzicielstwa po raz pierwszy czy też kolejny zawsze chcemy dla naszych pociech jak najlepszego startu. Kiedy jednak przychodzi do podjęcia decyzji i wyboru okazuje się, że sprawa nie jest tak prosta.

Przed tym samym problemem stanęliśmy również my. Teoretycznie posiadaliśmy już doświadczenie nabyte 12 lat temu przy narodzinach pierwszej córki, a jednak w konfrontacji z rozkwitem dziedziny rodzicielstwa przez ten czas oraz większą już dojrzałością w nas kierowaliśmy się trochę innymi kryteriami.

Czas absolutnej fascynacji narodzinami Emilii jeszcze nie minął i zapewne nie stanie się to szybko dlatego musicie pogodzić się ze sporą ilością zdjęć poniżej 😊😊😊
W jednym poście nie sposób jest zamieścić wszystkich spostrzeżeń jakie posiadamy aktualnie, dlatego podzieliliśmy je na kilka części. Dziś parę słów odnośnie części wizualnej wyprawki dla malucha oraz pomysłowe gadżety dla podkreślenia tych niesamowitych wspólnych chwil.
Jak już zdążyliście zauważyć najczęściej stawiamy na minimalizm, podobnie jest w przypadku urządzania wnętrz oraz dopasowywania do nich dodatków. Meble i akcesoria niemowlęce przede wszystkim muszą spełniać surowe normy bezpieczeństwa, ale też w naszej opinii powinny pasować do całego domu.

Jesteście z nami już od kilku lat i również nie mogliście nie zauważyć podziwu i uwielbienia jakim darzymy polskie marki. Jedną z nich jest CAT OF THE MOON, która specjalizuje się w produkcji tekstylnych akcesoriów dla dzieci w tym pościeli, rożków niemowlęcych czy kocyków. Poza niebywałą jakością i starannością wykonania mamy do czynienia z fantastycznym wzornictwem, które powinno zadowolić nawet najbardziej wymagających rodziców i ich pociechy 💗💗💗

Nasze serca podbiła fantastyczna biała pościel z popielatymi troczkami, rożek niemowlęcy - nieoceniony w pierwszych tygodniach życia oraz minimalistyczny ochraniacz na szczebelki również w śnieżnobiałym kolorze. Dbając o zdrowie maluszka wszystkie te elementy wykonane zostały z najwyższej jakości bawełny, która jest niezwykle przyjemna w dotyku i delikatna dla wrażliwej niemowlęcej skóry. Poniżej znajdziecie bezpośrednie linki do każdego z elementów.

Kolejnym przydatnym elementem i jednocześnie będącym absolutnym hitem jest KOKON NIEMOWLĘCY, nasz znajdziecie u KOCYKI DLA NAJDROŻSZYCH 💗 Neutralna kolorystyka będzie idealna bez względu na płeć, jest to również świetny pomysł na prezent dla rodziców oczekujących cudu narodzin 💚

Doskonale sprawdza się zarówno w czasie wyjazdów tych małych i dużych, ale też w domu, kiedy to chcemy mieć malucha "na oku" podczas drzemki na kanapie w pokoju dziennym czy innym pomieszczeniu, gdzie nie ma łóżeczka. Fantastycznie sprawdza się w czasie leniuchowania z maluszkiem oraz zabawy z nim. Jeszcze inną zaletą kokonika jest zastosowanie go w sesjach zdjęciowych, które wykonuje nagminnie chyba każdy świeżo upieczony rodzic 👌😀😀😀 Pamiętajcie tylko, aby zawsze mieć szkraba pod nadzorem i nie pozostawiać go samego.
Mówiąc o zdjęciach naszego maluszka nie możemy nie wspomnieć o genialnych KARTACH DO ZDJĘĆ, które pomogą uwiecznić najróżniejsze ważne momenty w życiu dziecka w oryginalny sposób. Następnie, gdy szkrab już nieco podrośnie są świetnym pomysłem na zabawę - dzięki kontrastowemu wzornictwu skutecznie przykuwają wzrok niemowlęcia. Nasze karty i wiele innych wzorów znajdziecie u KIDZY 😊
Kolejny pomysłowy gadżet dla maluszka to personalizowane drewniane klocki. W zasadzie możecie nanieść na nie dowolny napis czy wzór oraz wykonać je w dowolnej kolorystyce, ograniczenia stanowi jedynie Wasza wyobraźnia 😉 My wybraliśmy wersję siostrzaną - czyli z imionami naszych córeczek na wspaniałą pamiątkę, w pełnej krasie zobaczycie je przy kolejnej okazji. Klocki oraz inne drewniane wyroby znajdziecie u LOV.WOOD 💜









Prześliczny wianek znacie już z TEJ naszej rodzinnej sesji, póki co służy jeszcze jako ozdoba i element do sesji, ale z czasem zapewne zainteresuje naszą małą strojnisię 😏😏😊 Piękne wianki znajdziecie u CUDNE WIANKI 💚

7 lipca 2017

A miracle

W ciągu ostatnich dwóch tygodni nasze życie dosłownie stanęło na głowie, a wszystko to za sprawą małej istotki, która równo 14 dni temu, w dzień ojca przyszła na świat. Wszystko co do tej pory było przewidywalne stało się totalnie niemożliwe do zaplanowania i mimo, że uwielbiam ład i porządek to doskonale odnajduję się w tej sytuacji 😍😍😍

Jedynie chroniczny brak snu daje się "delikatnie" we znaki, dzięki czemu zdjęcia, które miały być opublikowane przed moją "rozsypką" oglądacie dopiero teraz 😁 Z drugiej strony stan błogosławiony na ten moment wydaje mi się być już tak odległy jakby od rozwiązania minęło wiele miesięcy...

Życie nabrało nowego wymiaru, a ponowne macierzyństwo dla takiego maluszka po 12 latach to absolutnie nieporównywalne doświadczenie, którym być może za jakiś czas również się z Wami podzielę...
 Dwufunkcyjna sukienka na czas ciąży i do karmienia CANGAROO | Ramoneska skórzana CARL VERSSEN | Botki MACCIONI











Warto odwiedzić:


C U SOON :*

Obserwatorzy

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes