NAJNOWSZE PUBLIKACJE

15 kwietnia 2013

Holiday memories..

 
Niesprzyjająca aura pogodowa wywołuje w nas olbrzymią tęsknotę za miło spędzonymi chwilami w czasie naszych krótkich wakacyjnych wypadów..

W ubiegłe wakacje wraz z Ruthusiem "zrzuciłyśmy" się na Grouponowy wypad do pokrzyżackiego zamku w Rynie (powiat Giżycki) odnowionego i otworzonego jako hotel.

Hotel sprawiał bardzo dobre wrażenie, jest bardzo klimatyczny a jedzonko WYŚMIENITE!!

Niestety jako dwa łakomczuchy najadałyśmy się nieludzko :) Dowodem na to może być stwierdzenie pojawiające się co kilkanaście sekund: "ale się najadłam" z niemal każdego filmiku pamiątkowego, jakie kręciłyśmy na miejscu ;) Fimiki niestety nie nadają się do publikacji.. być może z czasem stemperujemy nieco nasze zachowania, aby opinia publiczna mogła conieco zobaczyć.. ;)

Co nam się nie spodobało :) Otóż spotkała nas dość zaskakująca sytuacja (jak na czterogwiazdkowy hotel) INWAZJI PAJĄKÓW :))

Być może otoczenie bogate w roślinność i  jeziora generowało taką sytuację, że w pokoju hotelowym miałyśmy całe stowarzyszenie tłustych, czarnych pająków!! :)

Nie mamy nic przeciwko tym stworzeniom dopóki nie jesteśmy skazane na egzystencję z nimi pod jednym dachem. Dlatego zauważywszy co się święci, Ruthuś podniósł alarm i późnym wieczorem dzwoniąc do recepcji domagał się zmiany pokoju.. z powodu pająków :))

Koniec końców skończylo się dla nas dobrze - nie wiem jak dla pająków ;) bo dostałyśmy pokój z duużym balkonem i widokiem na jezioro..

Korzystanie z balkonu co prawda wiązało się z biesiadowaniem w towarzystwie pająków, ale dałyśmy radę! :)

Okolica hotelu jest piękna, otoczona przez 2 jeziora, po których z uwielbieniem śmigałyśmy rowerami wodnymi :) Justine (tania siła robocza) pedałowała - Ruthuś odpoczywał na pace opalając się ;)

Chwile wolne od rowerów wodnych, spa i innych atrakcji  ,spędzałyśmy kosztując regionalnych specjałów w restauracji pod zamkiem ,gdzie każda potrawa była przepyszna a  położenie restauracji i widok  na jezioro stanowił doskonałe dopełnienie błogich chwil:)

Bliskość Mikołajek jeszcze bardziej podniosła atrakcyjność wypadu - rejs statkiem po jeziorze Śniardwy na długo zapamiętamy :))

Reasumując polecamy to miejsce na 3 - 4 dniowy wypad ze znajomymi bądź rodziną ale najpierw sprawdźcie czy na oknach i w zakamarkach nie czają się Tarantulle :))

KLUCZE DO TAJEMNIC HISTORII :) 
RUTH NA NASZEJ "ROMANTYCZNEJ KOLACJI" 
STARAM SIĘ DORÓWNAĆ JEDZENIOWYM ZAPĘDOM RUTH ;)
 HOTEL PÓŹNYM POPOŁUDNIEM...
 RANKIEM...
 ZAWSZE MARZYŁAM O TAKIEJ ARMACIE ;)
 KARA ZA NIEPEDAŁOWANIE NA ROWERACH WODNYCH ;)
 WIDOK Z NASZEGO BALKONU
WYPAD DO MIKOŁAJEK
REJS ROWEREM PO JEZIORZE
  RESTAURACJA GOŚCINIEC RYŃSKI MŁYN
 GWÓŹDŹ PROGRAMU :) JA PEDAŁUJE RUTH POZUJE ;]
 
C U SOON :*

Share this:

1 komentarz :

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes