NAJNOWSZE PUBLIKACJE

22 listopada 2014

DERMEDIC SUNBRELLA - Nawilżający samoopalacz o przedłużonym działaniu

Ludzie zazwyczaj dzielą się na tych, co zimę lubią albo NIE :) Bez względu na to do którego nurtu się zaliczacie chyba WIĘKSZOŚĆ z nas lubi, kiedy skóra jest przyjemnie smyrnięta słoneczkiem :)

Drogocennych promieni o tej porze roku trudno się doczekać, dlatego przychodzimy do Was z dobrym rozwiązaniem dla niecierpliwych, którzy delikatną opaleniznę lubią a chwilowo nie dysponują gotówką, aby polecieć na Seszele ;)

Dzisiejszym gwoździem programu jest Nawilżający samoopalacz o przedłużonym działaniu SUNBRELLA marki DERMEDIC
 Justine o Nawilżającym samoopalaczu o przedłużonym działaniu SUNBRELLA

Jeśli chodzi o samoopalacze jestem obcykana :) Chcąc za wszelką cenę ominąć konieczność ratowania się promieniami z solarium w sezonie szaro-burym sięgam po samoopalacze.
Większość z nich jest delikatnie mówiąc...parszywa ;) Zazwyczaj najtrudniej znoszę ich zapach, a niektóre potrafią dosłownie zajść za skórę pod tym względem :)

Marka DERMEDIC proponuje nam produkt mający na celu przyciemnić kolor skóry, ale poza tym co oczywiste również dba o odpowiedni poziom nawilżenia :)

Często zdarzało mi się, że po zastosowaniu samoopalacza efekt kolorystyczny był zadowalający, jednak stan skóry znacznie pogarszał się :( Potrafiła ulec mocnemu przesuszeniu, a zatkane pory były chlebem powszednim...

Nawilżający samoopalacz o przedłużonym działaniu SUNBRELLA pozwala na uzyskanie ładnej, naturalnie wyglądającej opalenizny w zależności od ilości "powtórzeń" czyli nałożenia w odstępach czasowych kolejnych "dawek" produktu.

Nadaje się do stosowania zarówno na twarz jak i resztę ciała :) Może nie pachnie samymi fiołkami, ale zapach nie jest uporczywy, skóra pozostaje w dobrej kondycji, a jej odcień jest ładny :) Polecam przed zastosowaniem wykonać peeling, szczególnie miejsc wyjątkowo podatnych na rogowacenie :)

Produkt idealny na cały rok, kiedy przed latem chcemy wyglądać na delikatnie opalone lub gdy nasza opalenizna już nieco wyblakła jesienią czy zimą :)

Nie pachnie typowym samoopalaczem, przed zastosowaniem warto zrobić peeling ciała a następnie równomiernie rozprowadzić. Dobry dla osób o jasnej karnacji, ale też dla tych, którzy mają ciemniejszą - w celu delikatnego pogłębienia odcienia opalenizny.

Osobiście takie produkty stosuję rzadko, ale uważam, że jeśli chcemy zakryć drobne niedoskonałości nóg a ubieramy sukienkę będzie to produkt idealny, ponieważ optycznie wyszczupli i zatuszuje to co trzeba ;)

Jako typowy wrażliwiec, bałam się, że moja skóra niekoniecznie będzie tolerować produkt, na szczęście nie zauważyłam żadnych podrażnień :) Aplikacja jest wygodna, tubka zmieści się w torbie podróżnej lub kosmetyczce.

Jeśli chcecie szybko, bezboleśnie i bezpiecznie otrzymać naturalną opaleniznę o każdej porze roku bez specjalistycznych zabiegów czy wychodzenia z domu - POLECAM :)
Pamiętajcie czas Sylwestrowych pląsów coraz bliżej, bardzo mocna opalenizna wyszła już z mody, a tą delikatniejszą zapewnicie sobie sami - bezpiecznie i ekonomicznie :)

Tradycyjnie również zapraszamy Was na naszego FAN PAGE'A FACEBOOK bo tam często i śmieszno a i straszno ;) Tylko dla odważnych :)

C U SOON :*

Share this:

27 komentarzy :

  1. Świetny blog, obserwuję ^_^
    zapraszam do mnie -----> http://ourlovetolive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używam takich rzeczy :) latem lubię być brązowa, a zimą blada :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używam samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam ten samoopalacz - korzystałam z jego uroków latem, kiedy potrzebowałam "opalenia" i wyrównania kolorytu skóry :) znam i polecam większość dermokosmetyków DERMEDIC, bo to świetne kosmetyki i jak przystało na dermo- to w przystępnej cenie :)
    Wracając do samoopalacza to jest bajecznie prosty: łatwo się rozprowadza, przyjemnie pachnie, nie tworzy mało estetycznych smug i zgrubień koloru, a sam efekt "opalenia" jest bardzo naturalny - nie przebija po jego użyciu pomarańcz, którego nie znoszę w tego rodzaju kosmetykach :)
    Polecam i ja :) i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakos nie lubie samoopalaczy , czekam na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten produkt to raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używamy tego typu produktów, z resztą przy kuracjach kwasowych/retinoidowych nie miałoby to sensu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś tak zraziłam się tą chusteczką samooopalającą i już nie używam takich specyfików.. Całe nogi musiałam odbarwiać limonką i cytryną. Co za przeżycie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oprócz tego krmeu przydaloby się też troszkę słonća jak na zdjeciach :))
    elkaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię moją białą cerę, chociaż opalone nogi wyglądają dużo ładniej ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy produkt, chyba sie skusze by go wyprobowac:)

    www.kkaasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go jeszcze, może wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  13. a JAKIE PIEKNE ZDJĘCIA!!!! Delikatna opalenizna musi być:)
    Cudownie

    pozdrawiam, Ola
    Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie stosuję samoopalaczy, zraziłam się jakiś czas temu, ale ten wydaje się fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie lubię samoopalaczy, wolę czekać na lato i wtedy się opalić. ;)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Super blog bardzo ciekawy:) Miło tu u Ciebie :) Może obserwacja za obserwację?
    http://toloveyourselff.blogspot.com/ ZAPRASZAMY:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mogę się przekonać do samoopalaczy. Oczywiście obserwuje i zapraszam do mnie foiietreves.blogstpot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś do samoopalaczy ciężko mi się przekonać. Chyba nic nie zastąpi ciepłych promieni słonecznych - oczywiście jeśli chodzi o mnie :)
    www.antymarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. jakbym uzywala samoopalaczy to bym kupila :D
    wez udzial w najlepszym konkursie swiatecznym na moim blogu!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Marke znam, ale tego samoopalacza nie mialam, moj ulubieniec to pianka od Dax Cosmetics :P

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja chętnie bym kupiła widzę efekty u was i są fajne, ja zawsze zimą czuję się blada a skoro jeszcze dobrze nawilża to jest to coś dla mnie.
    Z przyjemnością was obserwuję dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie lubię takich specyfików;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm, nie korzystam z samoopalaczy, ale na niektóre okazje (typu Sylwester) mogę wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  24. mi ciężko jest się przekonać do samoopalaczy, boję się że później moja ,,opalenizna" nie będzie wyrównana :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy6/1/15 19:42

    A ja lubię samoopalacze :)
    Czasem z nich korzystam, ale niektóre nie zdają egzaminu
    Po ten sięgnę jak skończę obecny skoro chwalicie :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy31/8/15 16:46

    Ja nie znosiłam samoopalaczy, aż w końcu kupiłam jednak drugi i się zakochałam, a moim faworytem jest samoopalacz w piance od BeautyLab :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes