NAJNOWSZE PUBLIKACJE

2 grudnia 2014

Justine & NEW SKIN CLINIC w Gdyni - Część 1

Każda kobieta w ciągu sekundy jest w stanie wymienić chociażby pierwszych 10 niedoskonałości dotyczących jej ciała :)
Umówmy się, że spora część z tych mankamentów jest zupełnie niezauważana przez naszych znajomych i otoczenie.

Gdyby tak jednak skupić się na tych faktycznych - istniejących, bądź co bądź WADACH...
Często powstałych w wyniku upływającego czasu, takich które mamy od zawsze bądź nabytych w następstwie różnych zdarzeń... czy jest coś, co chciałybyście zmienić w swoim wyglądzie? :)

Chociaż mam świadomość olbrzymiej niedoskonałości swojego "fizis" z grubsza można powiedzieć, że je lubię... Nie rozpoczynam też każdego dnia od umartwiania się nad sobą, a jednak jest parę rzeczy, które zaburzają moją pewność siebie w niektórych sytuacjach... 

Wiem, że bardzo lubicie dokumentacje, które Wam prezentujemy z przebiegu różnych zabiegów. Dzisiejsza relacja dotyczy przedsięwzięcia, które realizowałyśmy na przestrzeni kilku tygodni, w odstępach 2 -3 tygodniowych dzięki uprzejmości gabinetu NEW SKIN CLINIC w Gdyni.
 Zanim przejdziemy do meritum - czyli zabiegów, jakie wykonałyśmy na własnych skórach kilka słów o cudownym miejscu, jakim jest NEW SKIN CLINIC w Gdyni :)
Salon mieści się w ścisłym centrum Gdyni - niedaleko "Batorego", dojazd jest bardzo wygodny i niczym nie zmącony, a bardziej ciekawskie jednostki odsyłamy do tej MAPKI oraz danych kontaktowych.

Wygląd salonu możecie ocenić na podstawie zdjęć - w naszej opinii - nic dodać, nic ująć. 
A wszechobecne dyplomy i certyfikaty potwierdzające kwalifikacje oraz pozytywne opinie przekonały nas, że trafiłyśmy w dobre ręce :)

Wyprzedzając również Wasze zapytania o koszt zabiegów zapraszamy bezpośrednio do CENNIKA :)
 Dziś przedstawimy Wam fotorelacje oraz efekty pierwszego z zabiegów, którym się poddałyśmy.
Jak zapewne wiecie skuteczność części zabiegów w dużej mierze zależy ilość wykonanych powtórzeń.
Dlatego nie należy zniechęcać się jeśli po pierwszym z nich efekty nie są dla Was wystarczające, nie zapominajcie również, że procesy zachodzące w naszych organizmach często wymagają więcej czasu, aby ich efekty mogły ujrzeć światło dzienne :)
Zanim jednak przejdziemy "do rzeczy" konieczne jest przeprowadzenie dogłębnego wywiadu i wypełnienie karty pacjenta :)
 Nie przeciągając już więcej (za chwilę obejrzycie drastyczne zdjęcia) - GWÓŹDŹ PROGRAMU :)

Justine i seria zabiegów:

- Radiofrekwencja (fale radiowe, RF)
- Kwas TCA (Trójchlorooctowy 10%) na brzuch 
w New Skin Clinic w Gdyni.

Cel - spłycenie rozstępów oraz poprawa sprężystości
 Krótko i zwięźle - SKĄD TO SIĘ WZIĘŁO?!!

Otóż jak się domyślacie - a Ci, którzy nie - chwała im ;) - 18naste urodziny obchodziłam już więcej jak parę lat temu, mam za sobą również trudną ciążę z silnym zatruciem ciążowym, w wyniku którego bez najmniejszego problemu i starań przytyłam 30kg.

Brzmi fatalnie, niestety nie miałam na to wpływu. Niedługo po narodzinach mojej pociechy samoistnie straciłam 20kg, pozostałe 10kg było fizjologicznym i naturalnym przybraniem na wadze. 
Wiem to teraz - po latach - nagłe i zbyt duże tycie w tym czasie, nie będące wynikiem obżarstwa powinno zapalić lampkę kontrolną. Niestety za młodu nic mi o tym nie było wiadomo, lekarzowi nie przyszło to do głowy, a ja męczyłam się niemiłosiernie... życie. :|

Szybko wróciłam do formy i normy, niestety po takich atrakcjach skóra w strategicznych miejscach - już nie :( 
Brzuch od tej pory stał się moim newralgicznym punktem i mimo, że nie jestem jeszcze na końcu mojej walki o ładny brzuch, to wiem, że jestem na bardzo dobrej drodze :)
Same ćwiczenia i dieta czasami nie wystarczą...
 Nie jest to łatwy temat, ale zdaję sobie sprawę, że nie jestem jedyna na świecie borykająca się z tym problemem. Mam nadzieję, że ten post pomoże zobaczyć niektórym "światełko w tunelu" :)
Powyżej zdjęcie mojego brzucha jedynego - w pozycji horyzontalnej - przed rozpoczęciem serii zabiegów.
 Kuracja Kwasem TCA 10% oraz Radiofrekwencja to idealny duet na takie bolączki. 
Kwas rozprawi się z rozstępami - spłycając je, a Fale radiowe zajmą się poprawą jędrności oraz nadwyżką tkanki tłuszczowej ;)

Powyższe zdjęcie - aplikacja kwasu TCA 10%
 Powyżej - Radiofrekwencja, w czasie której emitowane jest odczuwalne, przyjemne ciepło. Już po pierwszych dwóch zabiegach zobaczyłam znaczące efekty.
Powyżej mój brzuch po 4 zabiegach.
 Zdjęcia w porządku numerycznym - 1 - przedstawia brzuch przed zabiegami, pozostałe w międzyczasie, zdjęcie numer 5 przedstawia efekt końcowy, ale nie ostateczny :)
 Dlaczego zdjęcie numer 5 nie prezentuje wyglądu ostatecznego? :)

Skóra szczególnie po zabiegach przy użyciu kwasów potrzebuje kilku tygodniu do regeneracji. Rozstępy w poszczególnych fazach kuracji mogą momentami wyglądać nawet gorzej, tym bardziej że pozbawione są wierzchniej warstwy. Już za kilka tygodni brzuch powinien wyglądać jeszcze lepiej, wówczas zaktualizuję post o końcowe zdjęcie.

Chociaż wydaje mi się, że moja walka na tym się nie skończy ;)

A teraz znacznie bardziej fachowo, o zabiegach :)
W tym miejscu gorąco pragniemy podziękować NEW SKIN CLINIC w Gdyni za ogrom poświęconego czasu nam obu, cierpliwości i wyrozumiałości :*
Zapraszamy również na Fan Page'a NEW SKIN CLINIC

C U SOON :*

Share this:

48 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawy zabieg, można się dużo dowiedziec i efekt fajny, zapamietam na przyszłość, kiedy bedę juz miała dzieci i zaczną mi się rozstępy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. efekt jest faktycznie widoczny, podoba mi się
    ale aż takich złych rozstępów nie masz, moje są gorsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj uwierz mi,że w innych miejscach również mam rozstępy :)

      Usuń
  4. Fajnie, że coś z tą przypadłością działasz, ja też mam rozstepy :c Zapraszam na nowy post ♥ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie bolączką jest cellulit, rozstępów mam mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każda z Nas boryka się z tymi problemami :(

      buziaki

      Usuń
  6. kwasy miałam na twarz robione w szkole wiec tylko 1 raz i ten 1 raz już jak dla mnie był przełomem bo:
    dowiedziałam się jak to boli (?) no może nie że boli ale to uczucie szczypania jest dla mnie okropne aż sprawia mi ból
    ale też już po tym 1 razie pomogło mi z niektórymi niechcianymi sprawami na mojej twarzy i nie mówię tu o pryszczach tylko o poważnych zmianach. Ale nie wiedziałam że pomagają też na rozstęp. Z chęcią bym wypróbowała jakiś zabieg na rozstępy właśnie z kwasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba trochę pocierpieć ,żeby potem wyglądać pięknie :)

      Usuń
  7. I am in need of a day at a spa like this! T. http://tickledpinkwoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wanted to also thank you for the follow on GFC! Following your lovely blog back on GFC. Hugs, T. http://tickledpinkwoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. jest jakaś nadzieja dla nas, ja zaraz przy dojrzewniu dostałam pierwsze rozstępy na biuście i pod kolanami, potem uda wewnątrze i biodra. koszmar mój, a przeraża mnie, że kiedyś w ciąży też mnie to spotka bo mam taką delikatną skórę. niektóre na udach są fioletowe mimo kilku lat :(
    przydałby się taki zabieg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pewnym rzeczom trzeba przeciwdziałać a potem już tylko konkretne zabiegi , co roku nasze ciało zmienia się .

      buziaki

      xo xo xo xo xo

      Usuń
  10. no właśnie ja również miałam wrażenie że teraz wygląda gorzej, ale czekam na efekt końcowy :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście pokażemy efekt końcowy ;)

      buziaki

      Usuń
  11. Jestem ciekawa efektu końcowego. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. rewelacyjny post, czarno na białym widać efekty. Super czekam na takie kolejne dokumentalne posty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dokumentacji więcej ,obiecujemy ;)

      Usuń
  13. już widać efekty, trzymam za Ciebie kciuki! :*

    * www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com *

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, ze żyjemy w czasach gdzie zabiegi na różne niedoskonałości są dostępne dla każdego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak , z medycyny trzeba korzystać jak i z zabiegów :)

      buziaki

      Usuń
  15. U mnie zmorą jest cellulit .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się u Nas też jest on obecny :(

      Usuń
  16. Super taki zabieg! Życzę powodzenia w dążeniu do celu ;)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie się cieszę że różne kliniki kosmetyczne serwują nam tyle możliwości. Walka z wadami jest teraz dużo łatwiejsza. Czy mam wady? Aj, wolę o tym nie myśleć i cieszyć się, że w gruncie rzeczy aż tak źle nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście my też się cieszymy i zgadzamy :) warto korzystać z dobrodziejstw medycyny :)

      Usuń
  18. bardzo lubię, korzystać z różnych zabiegów kosmetycznych :) dobrze , ze mozemy nimi poprawiac swoje samopoczucie :) najlepiej jest wtedy kiedy efekt jest juz bardzo widoczny ;) czekam na reedycję notki :) i całkowity końcowy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie powinnaś mieć kompleksów odnośnie brzuszka! Przecież urodziłaś małe cudeńko, które daje Ci ogrom miłości, a to to tylko "pamiątka"!!:))

    www.kkaasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda fantastycznie! sama bym się poddała takiemu zabiegowi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozstępy to również mój problem. Same kremy oraz maści nie pomogły i wydaje mi się, że warto byłoby wybrać się na taki zabieg. ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa jak brzuch będzie wyglądał za kilka tygodni :) Czekam na ostatnie zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Z miłą chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt jest świetny, a jak na trudną ciążę i stosunkowo dużo kilogramów dodatkowych, podziwiam za taką figurę ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa zabiegu końowego, no i trzymam za spełnienie marzeń. :) Też swoje przeszłaś ale dobrze ze są takie zabiegi.:) Salon wygląda bardzo profesjonalnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. jest spoko trzymam kciuki za dalsze zabiegi i postępy

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale tam pięknie :D Marzy mi się taki salon :D

    OdpowiedzUsuń
  28. myślę, że wiele Pań po ciąży może Ci pozazdrościć :) naprawdę. Ja bardzo lubię peelingi na bazie kwasu, ekstra efekty :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesteś taka młodziutka, przynajmniej tak wyglądasz, że nie spodziewałam się, że masz dziecko. Twój brzuszek wcale nie wygląda źle. Rozstępy są powierzchowne. Ja nie rodziłam ale moja waga zawsze się wahała. Mam rozstępy na udach . już to zaakceptowałam, chociaż wolałabym aby zniknęły poza tym gratuluję odwagi, że nam się pokazałaś. jesteś ŁADNĄ, PRAWDZIWĄ Kobietą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Hey ;* Super blog :* Obserwacja za obserwacje ? :* :* Zacznij a napewno się odwdzięczę <3

    OdpowiedzUsuń
  31. nie jest źle! :) jesteś zgrabna, szczupła, a zabiegi dają efekty- na pewno będzie jeszcze lepiej. Mi na szczęście wiele rozstępów się po dzieciakach nie pojawiło, ale za to mam poszatkowany biust- cóż zrobić, takie uroki posiadania pociech :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Alicja Szpunar-Chyćko:) Świetnie opisane- rewelacyjny zabieg i będą super efekty. Jakbyście zobaczyły moje popękane naczynka na nogach i ostatnio na twarzy - to strach się bać! Pozdrawiam Dziewczyny !

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes