NAJNOWSZE PUBLIKACJE

5 lutego 2015

Our love to live & MARINE HOTEL***** w Kołobrzegu

Przetrwać zimę - szczególnie jednostkom ciepłolubnym jest momentami wyjątkowo trudno. Dlatego w myśl powiedzenia "BYLE DO WIOSNY" staramy się odciągnąć naszą uwagę od zimna, chłodnych powiewów wiatru czy śniegu...udajemy, że tego NIE MA :) 100% wyparcie.

Ulżyć sobie w cierpieniu można na różne sposoby, do których z resztą się uciekamy. Opatulamy się ciepłymi kocami, organizujemy przyjemne wieczory z książką, filmem w świetle świec... Ale czasami to zwyczajnie nie wystarcza, a w głowie zaczyna kiełkować myśl o kolejnym wyjeździe...

Nie tak dawno miałyśmy przyjemność odwiedzić Hotel Czarny Potok Resort & SPA w Krynicy Zdrój, a dziś zabieramy Was w zupełnie inne strony - nad morze! :)

Z naszego kochanego Trójmiasta do Kołobrzegu mamy rzut beretem - prawdopodobnie dlatego przynajmniej raz w roku lądujemy właśnie TU! :)

Dziś zabieramy Was do MARINE HOTEL***** w Kołobrzegu.
 Wszelkie niezbędne informacje o hotelu znajdziecie na STRONIE, dlatego nie będziemy standardowo dublować zawartych tam treści. Zrobimy to, co LUBICIE NAJBARDZIEJ, czyli zapoznamy Was z naszymi spostrzeżeniami z pobytu :)
 Zanim wtargniemy do środka najpierw pokażemy Wam okolice hotelu, a te są cudowne, malownicze, co prawda znane nam, ale ciągle kręcą ;) Cudowne położenie tym bardziej docenicie w momencie, kiedy przyjdzie Wam ochota na spacer, albowiem hotel znajduje się praktycznie NA PLAŻY :) Już zimą taka opcja zwala z nóg, a wyobrażamy sobie jak fantastycznie musi być tu wiosną czy latem...a nawet jesienią :p
 Krótki spacer piaszczystym brzegiem i oddanie się najbardziej pierwotnym przyjemnościom, takim jak chociażby możliwość wsłuchania się w szum fal, dzikie wrzaski mew, czy zwyczajne grzebanie kijem w piachu są bezcenne. 
W natłoku codziennych spraw, zawrotnego tempa lub morderczej pogoni zupełnie zapominamy o tym skąd pochodzimy i że najmocniejsze więzi zaciskamy nie za sprawą złącza USB, czy internetu, a dzięki kontaktowi z naturą oraz innymi ludźmi... nie online, lecz realnie.
 W dobie internetu i za sprawą tego, co robimy nie sposób wyrzec się osiągnięć techniki. Prawdopodobnie jesteśmy już na tyle spaczeni, że z trudem funkcjonowalibyśmy bez nich.
Być może również doświadczyliście uczucia przeładowania umysłu wciąż spływającymi danymi, w wyniku czego zamiast działania pojawia się ERROR. Kiedy już osiągniecie punkt krytyczny warto poszukać powietrza... odetchnąć i zregenerować organizm :)
 Zerkając na hotel z pozycji plaży wcale nie wydaje się przytłaczający, mimo że nie należy do najmniejszych i wciąż widać jak bardzo z morzem jest związany...
 Dorzucamy mnóstwo kolejnych obrazów, zapachów i dźwięków do emocjonalnych zakładek naszej egzystencji z napisem HAPPINESS.


 Po orzeźwiającym spacerze pora na zwiedzanie wnętrz, których zawsze jesteśmy ciekawe. Co prawda na stronie hotelu można co nieco podejrzeć, ale nie ma to jak skonfrontowanie wyobrażeń z rzeczywistością. W tym przypadku ta druga bardzo pozytywnie nas zaskoczyła :)
 Cały hotel utrzymany jest w podobnym, spójnym tonie i nie pozwala zapomnieć o swoim powinowactwie z Bałtykiem :) Wystrój jest w stanie chyba zjednoczyć wielbicieli wszelkich nurtów. Lubimy to, a raczej uwielbiamy!!
 Wypoczywające tu rodziny z dzieciakami nie będą narzekać na brak wrażeń. Hotel posiada zacny kącik dla dzieci - idealny do beztroskiej zabawy, basen - do wodnego szaleństwa, a zaraz za drzwiami wyjściowymi czeka gigantyczna piaskownica - plaża. Co jak co, ale piasek zawsze jest w cenie :)
 Następne kroki kierujemy w stronę naszego pokoju - windą :) Już wiecie czym grozi podróż nią w naszym towarzystwie :p

 W Marine Hotel***** nawet sufity na holu przypominają szum fal..
 Typ pokoju, który zamieszkiwałyśmy to STANDARD. Zaraz po wejściu sporo uwagi pochłonęła wyjątkowo dobrze zaprojektowana WIELKA szafa :) Sorry, ale dla kobiet to ważny element. Bez problemu zmieściłyśmy się w niej obie, bez niepotrzebnego ścisku i zgrzytów :)
 Kolejne kroki kierujemy do łazienki. Tutaj czeka nas przyjemny, choć dość minimalistyczny wystrój. Dodatkowym ciekawym patentem, którego jeszcze nie spotkałyśmy w żadnym hotelu to nagranie szumu fal - który w razie gdyby kogoś drażnił można wyciszyć bądź zupełnie wyłączyć. Dla nas jednak był to HIT i serwowałyśmy sobie ten przebój non stop - z wyjątkiem nocy i momentów słuchania muzyki :)





 Część sypialniano-dzienna cieszy oko. Pojawiają się pomysłowe patenty w postaci panelu przebiegającego od ścian po sufit, który staje się w końcu biurkiem :) Zachwyca nas mnogość i zróżnicowanie oświetlenia dodające przytulności.





 Następny plus przyznajemy bardzo wygodnym łóżkom i świetnie funkcjonującemu ogrzewaniu. Jakkolwiek zabawnie to brzmi uwierzcie, że podczas pobytów w innych hotelach zdarzały nam się problemy z ustawieniem w pokoju odpowiedniej temperatury.
 Po spacerze na plaży i zwiedzaniu hotelowych wnętrz czas wrzucić coś na ząb :)
 Z restauracji hotelowej korzystałyśmy w ramach serwowanych śniadań i obiadokolacji. Za każdym razem obowiązywał bufet szwedzki. Wybór dań był pokaźny i zadowalający. Wszystko przygotowane było z wyraźną starannością, dokładnością i z dobrych jakościowo produktów. 
Szczególną uwagę musimy zwrócić na przepyszne ciasta, na myśl których wciąż generują nam się olbrzymie pokłady śliny ;) Były wyborne: idealnej wilgotności, słodkości, konsystencji a nawet urody :)
 Jedynym drobnym mankamentem był brak opisu przy niektórych przekąskach. W wyniku czego Justine skonsumowała niezbyt lubianego kalmara w cieście z nadzieją, że będzie to raczej warzywo :) Takie trochę jajko z niespodzianką ;)




 Jako, że w łazience znajdowała się WAGA zaraz po przyjeździe i jeszcze przed wyżerką postanowiłyśmy udokumentować nasze.. wagi ;) Często zdarzało się, że po kilku dniowym pobycie jej wskazania szybowały w górę nawet o 2 - 3 kilogramy ;) 
Tym razem nie było tragedii!! A zajadałyśmy się kilogramami wybornych ciast :) Widocznie używają niskokalorycznej bitej śmietany, albo szum morza emitowany z głośników ma wpływ na niwelowanie tkanki tłuszczowej ;)
 Tak czy inaczej człowiek współczesny chce ZJEŚĆ CIASTKO I MIEĆ CIASTKO ;) To akurat tyczy się do zachowania jako takiej figury :) Wobec tego w ramach pokuty i trochę dzięki funkcjonującym resztkom zdrowego rozsądku galopujemy na siłownię :)
 Siłownia jest taka, jaką być powinna. Posiada niezbędne sprzęty bez względu na to czy ktoś chce przypakować, czy raczej uskutecznić trening cardio :)
 Po treningu ciało domaga się odpoczynku, a ten skutecznie zrealizujemy w strefie SPA :) Znajdują się tam sauny, przyjemne podgrzewane "leżanki", basen, jacuzzi i oczywiście ogrom zabiegów i masaży - które gorąco polecamy :)


 Reasumując

Czy warto odwiedzić ten hotel? Bez wątpienia TAK.
- Ceny jak za ten standard są przyzwoite, często trafić można na różnego rodzaju pakiety pobytowe, czy oferty promocyjne.
- Personel na każdej kondygnacji, bez względu na pełnione funkcje jest szalenie pomocny i niewymuszenie sympatyczny. (Swoją drogą - JAK ONI TO ROBIĄ?) :)
- Na pomoc recepcji możecie liczyć o każdej porze dnia i nocy - bez względu na to czy akurat potrzebna jest Wam cytryna w plasterkach, czy dodatkowa duża stojąca lampa :)
- Genialne położenie hotelu - NA PLAŻY - spodoba się wszystkim i w każdej sytuacji: rodzinie z dziećmi, przyjaciółkom w czasie babskiego wypadu, czy parze zakochanych.

Czy tam wrócimy? NA 100% :) Jest bajecznie. Cudownie. Fantastycznie.
Mamy nadzieję, że nasza relacja przypadła Wam do gustu i być może pomogła nakreślić kierunek na kolejny wypoczynek :)

Zapraszamy Was do odwiedzenia strony MARINE HOTEL*****
www.marinehotel.pl oraz polubienia na Facebook'u www.facebook.com/MarineHotel

C U SOON :*

Share this:

39 komentarzy :

  1. Nigdy nie byłam w Kołobrzegu, zawsze jeżdżę do Świnoujścia ;P Super post, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny hotel! Aż zachciało mi się tam znaleźć. Jak to zrobiłyście że przy takiej wyżerce nie wytoczyłyście się stamtąd? Zaintrygował mnie też szum fal w łazience :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko jak tam pięknie! Chyba bym nie chciała stamtąd wyjeżdżać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Hotel robi wrażenie- sama rozkosz przebywać w jego wnętrzu- extra relacja, naprawdę przekonująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał godzinami można oglądać po parę razy te zdjęcia i miło się czytało ;) sama bym tam pojechała jak widzę takie rzeczy a gdzie można znaleźć cennik?

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokój strasznie mi się podoba, mimo że nie przepadam za nowoczesnymi wnętrzami. A żarełko imponujące, wróciłabym chyba 10 kilo cięższa! : P
    Zapraszam w wolnej chwili robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Z zewnątrz nie wygląda zbyt imponująco, za to wnętrze : lubię to :) "Modern stajl" w pełnej okazałości. Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tam ślicznie!! Dziewczyny kawał dobrej roboty z tą fotorelacją...
    muszę przyznać, że ten szum morza w łazience-rewelacja..:)
    W Kołobrzegu jeszcze nie byłam ale myślę, że to kwestia czasu więc posta dodaję do ulubionych i idę dalej marzyć o wakacjach i morzu <3

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne widoki, hotel cudny i to jedzenie :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie tam i jakie żarcie wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  11. hotel rewelacyjny :) zdjęcie porównawcze z wagą he he dobry pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale zazdroszczę , chciałabym tak być ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe miejsce, no jakie pyszności serwują, chcę nad morze:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy6/2/15 13:58

    Hotel i okolice fantastyczne. Mieliśmy przyjemność spędzić tam urlop i na pewno jeszcze wrócimy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż mam ochotę na podróż;)) Super relacja, widzę, że waga nie tylko mnie skacze;)

    OdpowiedzUsuń
  16. This look so so fab there!!! Follow you back :)
    Greets Chrissie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale tam cudownie! Już nie mogę doczekać się wakacji i takich pięknych widoków. :)

    Pozdrawiam,
    Birginsen.

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny hotel ;) zazdroszczę wypoczynku dziewczyny i tych pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka lat temu ten hotel był pokazywany w TV w jakimś programie ;) Kurcze, z chęcią sama bym się do niego wybrała albo i zamieszkała ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, świetny hotel :) Nigdy nie byłam nad morzem zimą :)
    Zapraszam na nowy, krótki post ♥ Pozdrawiam!
    bitherphobia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie w tym hotelu jest piękne wnętrze! Pozazdrościć tylko! :O :)

    Blog Mel ->klik

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie byłam nigdy w Kołobrzegu ani w tym hotelu - widzę , że jest tam fantastycznie i prawdziwie relaksująco :) Świetniy post i duża dawka relaksu dla mnie - już od samego patrzenia na zdjecia - za co dziękuję :) Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy7/2/15 14:20

    Alicja Szpunar-Chyćko:) Od zawsze kocham morze i dzięki temu postowi mogłam "zwiedzić" to wspaniałe miejsce :) Pozdrawiam Was !

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam okazji tam być, ale widać, że hotel piękny :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo fajne zdjęcia zrobiliście! Widać że pobyt był udany :) Zazdroszczę odpoczynku w tak fajnym miejscu!
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak oglądam takie zdjęcia to od razu robię się głodna :) I coś czuję, że się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nad naszym morzem zawsze ładuję akumulatory!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy w Kołobrzegu nie byłam, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać :-)) A hotel jest rewelacyjny :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne miejsce. Tylko pozazdrościć takiego wyjazdu.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Na blogu trzecia część kolekcji Gabriel Data jesień-zima 2014/2015.
    Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna.
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne wnętrze hotelu jak i jego otoczenie :) Zazdroszczę wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Tyle smakowitości a ja jestem taaaka głodna

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniały hotel, aż chciałabym tam odpocząć i się zrelaksować :)
    Kiedyś byłam w Kołobrzegu, ale na kolonii.
    Z chęcią przejrzę ofertę hotelu.

    OdpowiedzUsuń
  33. he he mam podobne zdjęcie cieni z mężem tylko, że u nas inaczej się przedstawia :) Ja małą kulka a mąż długi patyk :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy19/2/15 00:23

    Cześć
    Wybieram się do tego hotelu. Czy możecie powiedzieć w jakiej części mieszkałysię oraz na którym piętrze. Wiem ze opinie są różne a wasz pokój był przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba przechodziłam obok tego hotelu - skoro według opisu znajduje się przy plaży, to zapewne tak było. Kojarzę ten budynek, jest nieco charakterystyczny. Opcja dla osób, które chcą szybko zarezerwować miejsce do opalania :D

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes