NAJNOWSZE PUBLIKACJE

17 marca 2015

Sally Hansen - MIRACLE GEL

Dłuższe dnie, intensywniejsze promienie słońca i budząca się do życia przyroda - wszystko to mówi, że już WIOSNA! Letnia aura jak co roku pozytywnie wpływa na nas, spragnionych i żądnych wszystkiego, co z tą porą roku związane... kwiatowych wzorów, jasnych trenczy, pastelowych ubrań i dodatków począwszy od garderoby, a skończywszy na paznokciach :)

Tym ostatnim zajmę się dziś, Wasza Justine :)
Dość już mam smętnych, choć eleganckich nieskończonych odcieni winnej czerwieni, brązów, szarości czy granatów! Moje paznokcie od kilkunastu dni wieszczą nadejście wiosny!

Metamorfozę moich dłoni ułatwiły mi lakiery MIRACLE GEL od Sally Hansen, o których przeczytacie w dalszej części posta...

 Kolory, które połączyłam ze sobą to (licząc od najmniejszego palca): STREET FLAIR 270, PINKY PROMISE 160, MALIBU PEACH 380, PRETTY PIGGY 210, REDGY 330 oraz nawierzchniowy TOP COAT 100

 STREET FLAIR 270 - to przyjemny, wiosenny odcień średnio nasyconego fioletu. Kojarzy mi się z lawendowymi wzgórzami Prowansji :)
 PINKY PROMISE 160 - jest subtelną wariacją na temat delikatnego różu, ten odcień sprawdza się w każdej sytuacji i tak bardzo przypomina mi wiosnę!
 MALIBU PEACH 380 - delikatna, pastelowa wersja łososiowego z kapką brzoskwini - soczysty i pastelowy :)
 PRETTY PIGGY 210 - dziewczęca wersja różu wpadającego w czerwień, na skraju nasyconego łososia. Świetnie komponuje się z błękitem jeansowej koszuli ;)
 REDGY 330 - zgaszony odcień czerwieni, subtelny, nienarzucający się, idealnie komponuje się z moją karnacją. Nie przepadam za bardzo krzykliwymi czerwieniami, ta idealnie odzwierciedla moje upodobania :)
 TOP COAT 100 - bezbarwny lakier nawierzchniowy, którego używa się po nałożeniu 2 warstw z linii MIRACLE GEL Sally Hansen. Nadaje połysku i wzmacnia trwałość lakieru, wystarczy jedna warstwa.
 Lakiery MIRACLE GEL Sally Hansen łatwo się rozprowadzają dzięki szerokim pędzelkom. Jestem osobą zmanierowaną poprzez niemal stałe używanie lakierów hybrydowych i mam tendencję do wiecznego poprawiania na płytce paznokcia naniesionego dopiero co lakieru ;) Mimo mojej maniery nie narobiłam smug i nierówności na paznokciach.

Przy kolejnych paznokciach nabierałam coraz większej precyzji i podejmowania "męskiej decyzji" jeśli chodzi o miejsce nakładania lakieru ;) Do 100% satysfakcji z nasycenia koloru potrzebne są 2 warstwy nałożone w niewielkich odstępach czasu.

Przed aplikacją lakierów oczyściłam, wygładziłam i odtłuściłam płytkę. Po zaaplikowaniu 2 warstw każdego z kolorów na paznokcie nałożyłam 
TOP COAT 100 po jednej warstwie.

Czas schnięcia pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ pamiętam doskonale dlaczego zrezygnowałam kiedyś z tradycyjnych lakierów - szatańsko męczył mnie czas oczekiwania na całkowite wyschnięcie, koniec końców mimo tego pojawiały się liczne zagniecenia a niedługo potem pierwsze odpryski!

W tym przypadku również na pierwsze odpryski musiałam poczekać dłużej i były one minimalne, pierwszym objawem "zużycia" paznokci było ścieranie się koloru na krawędziach po kilku dniach.

Wydaje się, że na tle tradycyjnych lakierów te wypadają całkiem dobrze. Daję duży plus za długie utrzymywanie połysku i krótki czas schnięcia. Z przyjemnością będę powracać do tych lakierów, tym bardziej że ich cena w porównaniu do lakierów hybrydowych jest znacznie bardziej przystępna i widziałam je w atrakcyjnej promocji :) Swoją kolekcję planuję jeszcze poszerzyć o niebieskawy kolor B GIRL 240 :)

A Wam jaki odcień najbardziej wpadł w oko? :)
Adresy w sieci, które mogą Was zainteresować:


C U SOON :*

Share this:

19 komentarzy :

  1. wszystkie kolorki są cudne, trudno sie na któryś zdecydować! ;) fajnie, że szybko schną i są dość trwałe ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie kolorki są cudne, trudno sie na któryś zdecydować! ;) fajnie, że szybko schną i są dość trwałe ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawią mnie te lakiery, ale są dość drogie, nie wiem czy się u mnie sprawdzą bo spotkałam kilka negatywnych opinii, więc poczekam na większą promocję :)
    Ślicznie wyglądają jednak na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawią mnie te lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podoba nr 160 :) Taki mogłabym nosić cały czas!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fiolet, róż i jasny brzoskwiniowy! <3 słyszałam o nich same pozytywy, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Sally Hansen! Swietne kolory :) pozdrawiam :*

    www.hinatie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mają piękne kolorki właśnie się dziś nad nimi zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorki cudowne, pastelowe, idealne na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale one są piękne <3 tylko drogie ;x

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam je ostatnio w Rossmanie, zastanawiałam się, czy kupić, ale ostatecznie zrezygnowałam bo przypomniały mi si3 niby żelowe lakiery z Avonu... Cieszę się, że je polecasz, kupię je na pewno w takim razie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny mani ;) bardzo kolorowy i wiosenny ;)
    Najładniejsze kolory według mnie to te na kciuku i na palcu wskazującym, jakoś ta reszta mnie nie urzekła :P kolorki wszystkie fajne, jednak te 3 pozostałe zupełnie nie w moim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się kilka kolorów, ale boję się że u mnie na moich paznokciach nie będą się trzymały

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne kolorki <3
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawią mnie szalenie te lakiery i jeszcze nie mialam z nimi styczności, znaczy z Sally :)
    Ps.zostaje u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  16. kolorki super, ale utwardzacza nigdzie nie mogę znaleźć :/ a bez niego totalna lipa z trwałością :(

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes