NAJNOWSZE PUBLIKACJE

20 września 2015

Ruth & pielęgnacja Mariza

Dzisiejsza publikacja w całości poświęcona będzie kosmetykom marki Mariza, którą większość z Was zapewne zna, jednak nie ma pojęcia o jej szerokiej i zróżnicowanej ofercie :)

Przeczytajcie również: 
Justine & pielęgnacja MARIZA

Po wakacyjnych doznaniach warto szczególnie zadbać o skórę, która w dużej mierze ucierpiała od licznych kąpieli słonecznych. Idealnym pierwszym krokiem ku polepszeniu jej wyglądu będzie wykonanie peelingu.

Opakowanie zapowiada smakowitą zawartość i wygodnie się z niego korzysta :)

Drobne kryształki soli w tym produkcie świetnie usuwają martwy naskórek uzupełniając zabieg przyjemnym egzotycznym zapachem. Nie potrzeba stosować olbrzymich ilości produktu, aby osiągnąć zamierzony efekt gładkiego i nawilżonego ciała :)

Skóra wygląda bardzo zdrowo, świetliście i co tu dużo mówić... kusząco!

Aby jeszcze bardziej podkręcić ten efekt warto sięgnąć po poniższe kosmetyki ;)

Kosmetyki antycellulitowe to dziedzina pielęgnacji, w której czuję się prawdziwym specem, ponieważ zużyłam już w swoim życiu hektolitry podobnych smarowideł ;)

Po wykonaniu peelingu, o którym przed chwilą była mowa idealnym rozwiązaniem jest zastosować właściwy do naszych potrzeb balsam. W tym przypadku moje potrzeby koncentrują się na pozbyciu nieestetycznych grudek z obszarów dotkniętych cellulitem.

Serum zamknięte jest w wygodnej butelce, która pozwala łatwo nałożyć odpowiednią ilość bez potrzeby toczenia walki :) Sam kosmetyk łatwo się rozprowadza, jego konsystencja wpływa na wydajność. 

Zawsze przy okazji wykonywania tej czynności staram się wykonać krótki masaż skóry w problematycznych miejscach, który pomoże zadziałać aktywnym składnikom.

Moje rytuały antycellulitowe przeprowadzam regularnie każdego dnia i nie zauważyłam przy tym kosmetyku, aby mój problem się nasilił, a zatem wnioskuję że bardzo dobrze spełnia swoją funkcję. Wielki plus za wydajność :)

Na pozostałe miejsca nie dotknięte cellulitem zawsze nakładam balsam, ponieważ bez niego nie potrafię funkcjonować, moja skóra jest bardzo sucha i potrafi zamienić się w pergamin.

Kiedy człowiek zbliża się do magicznego wieku 30, zaczyna rozglądać się za kosmetykami wpływającymi na zahamowanie procesów starzenia. Taką funkcję właśnie pełni ten specyfik. Warto również dodać, że nie zawiera parafiny ani parabenów, za to posiada wiele aktywnych składników :)

Jego największe zalety to bardzo dobre nawilżanie oraz ujędrnianie skóry, a po użyciu wcześniej peelingu jeszcze potęguje jej gładkość. Po aplikacji czuję natychmiastową ulgę i totalny brak nieprzyjemnego ściągnięcia :)

Kiedy ciało jest już należycie zaopiekowane uwagę skierować warto również w kierunku włosów. Dla większości kobiet to chyba jeden z ważniejszych "elementów" ozdobnych :)

To małe rozmiarem, za to wielkie mocą cacuszko pozwoli Wam na pielęgnację i regenerację w iście królewskim stylu :)

Moim włosom czasami brakuje blasku, są matowe i miejscami przesuszone. Niewielka kropla pozwala nawilżyć całą czuprynę. Dzięki silnej koncentracji jest bardzo wydajne.

Szalenie przypadło mi do gustu opakowanie. Nie jest skomplikowane, ale w mojej opinii po prostu urocze :) Na domiar dobrego wygodnie się z niego korzysta.

Jeśli macie problemy z rozczesywaniem, rozdwajającymi końcówkami czy szorstkością włosów ten produkt będzie dla Was wyśmienitym rozwiązaniem :)

Kobieta poza ubraniem powinna moim zdaniem być też odziana w zapach, a w niektórych sytuacjach wystarczy tylko to drugie ;) 

Ja preferuję te o subtelnej woni z kwiatowo-owocowymi nutami. Dodatkowym warunkiem jest długie utrzymywanie się :)

Zacznę jednak od opakowania, które jest bardzo w moim stylu. Króluje tutaj minimalizm okraszony elegancją. No i rzecz jasna przezroczystość buteleczki jest również na plus :)

Odkąd towarzyszy mi ten zapach nieustannie słyszę komplementy i zapytania czym pachnę :) Bezcenne są miny ludzi, którzy są zdumieni że ta marka produkuje takie cuda! Przy najbliższej okazji polecam Wam go sprawdzić - być może zakochacie się tak samo jak ja :)

Na sam koniec wisienka - czyli chyba najbardziej zmysłowy kolor, który może wylądować na kobiecych ustach...czerwony :)

Opakowanie minimalistyczne i szalenie eleganckie czyni jeszcze bardziej zmysłowym wydarzenie jakim jest malowanie ust :)

Pomadka utrzymuje się dość długo, dając wrażenie lekkości i naturalności - mimo intensywnego koloru oraz nie wysusza :)



Zapraszamy do odwiedzenia:


Biżuteria:




C U SOON :*

Share this:

3 komentarze :

  1. Kiedyś zamawiałam kosmetyki z katalogu wysyłkowego ale mnie nie zachwyciły. Teraz mogę zachwycają :-) Macie dar przekonywania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. co do peelingu to uwielbiam ale szkoda mi teraz mojej opalenizny a musi pachnieć cudownie, chociaż żadnego kosmetyku z tej listy nie miałam :/

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes