NAJNOWSZE PUBLIKACJE

18 listopada 2015

Bday girl!

W normalnych warunkach prawdopodobnie bym o tym nie wspominała, ale biorąc pod uwagę fakt, że teoretycznie dziś dużo się zmieniło, a już bankowo dwie rzeczy to postanowiłam Wam o tym wspomnieć...
Czy wraz z nastaniem moich 30 urodzin zmieni się wiele w moim życiu? Co prawda mijają dopiero pierwsze godziny odkąd stałam się trzydziestolatką, ale nie wydaje mi się, aby był to wiek graniczny i decydujący o gigantycznych zmianach :)
WSZYSTKO SIEDZI W GŁOWIE!!!
A jednak obserwując jak z TYM DNIEM radziły sobie wcześniej bliskie mi osoby stwierdzam, że COŚ jest na rzeczy...

Ludzie lubią symbolikę oraz przypisywanie datom, liczbom i cyfrom znaczenie. Mimo, że od zawsze wydawało się, że jestem jednostką dość odporną na podobne schematy myślowe, to przyznam się, że dałam się poniekąd wciągnąć w tą gierkę :)
Z poziomu kilkuletniego "szczeniaka" ludzie, którzy mieli 30stkę na karku wydawali mi się dramatycznie starzy i śmiertelnie poważni w większości. Miałam wrażenie, że czas ten jest tak odległy jak najdalsze planety układu słonecznego...
Tymczasem to, co z perspektywy dzieciaka było dalej niż nieskończoność NASTAŁO. Co o tym myślę?

Bez wątpienia myśli krążące w mojej głowie zmierzają niechybnie w kierunku podsumowań...

Czy TAK sobie wyobrażałam siebie w wieku 30 lat? NIE :)

Czy moje życie jest gorsze lub lepsze od wyobrażeń? NIE :) Jest totalnie inne!

W miarę jedzenia wzrasta apetyt. Właśnie dlatego trudno jest mi ocenić moje poczynania w kategorii sukcesu. Być może pewne kwestie zawaliłam nie goniąc ślepo za tym, co dawniej wydawało mi się najważniejsze...

Na szczęście odkryłam co tak naprawdę jest ważne, czego nigdy nie uwzględniałam w żadnych swoich planach - MIŁOŚĆ :)

Potrafiła totalnie przemeblować moje plany i mimo mojego cholerycznego temperamentu, przewlekłego narwania i męczącego perfekcjonizmu udało mi się jedno... moja córcia! Jest "to" najcenniejsza nagroda za te wszystkie starania i olbrzymi "sukces" - nawet nie przeszkodził w tym mój paskudny charakter... (mam nadzieję, że tak pozostanie) :)
Czy od dziś stanę się inną osobą? Spoważnieję?

Każdy dzień jest dla nas nową nauką, poznajemy lepiej siebie i otoczenie. Zatrzymanie zachodzących w nas zmian byłoby równoznaczne z zaniechaniem dalszego rozwoju i powolnym zbliżaniem się do przepaści...
Jakie mam plany? Żadnych konkretnych, ale opartych na pamięci o samej sobie, miłości dla moich bliskich i czerpania maksimum radości z życia - czyli tak, jak do tej pory! :)
HAPPY BIRTHDAY TO... ME! ;)

Share this:

8 komentarzy :

  1. HAPPY BIRTHDAY TO... YOU !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie to wszystko napisalaś, czasem nasze wyobrażenia są zupełnie inne od rzeczywistości, świetnie wyglądasz i oby tak dalej, wszystkiego najlepszego i spełnienia najskrytszych marzeń :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego!
    Bądź sobą - i bądź szczęśliwa!
    Fajna z Ciebie babka - po co jakieś zmiany ;)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiedziałam że masz córeczkę! :) Wszystkiego tego co sobie zapragniesz! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego! :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego :))
    ja mam niby jeszcze dwa lata do trzydziestki, ale też wszystko jest po prostu INNE niż wyobrażałam sobie za młodziaka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blog http://urodaizdrowiekobiet.blogspot.com/ pokazałam tam jak zdobyć darmowe kosmetyki, jeżeli jesteś aktywną blogerką.

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes