NAJNOWSZE PUBLIKACJE

1 listopada 2015

Justine, Ruth & SALUTI.PL

Przyszedł czas na kolejną porcję naszych kosmetycznych hitów, ale i krótką ocenę sklepu Saluti.pl, z którego pochodzą poniższe artykuły. 
Do dyspozycji klientów oddana została pokaźna oferta asortymentu najpopularniejszych marek z Włoch i z całą pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie. 

Dlaczego polecamy Saluti.pl? Za świetny kontakt, ekspresową wysyłkę i udzielanie szczegółowych odpowiedzi na jakiekolwiek pojawiające się pytania to chyba najważniejsze kwestie w zakupach realizowanych za pośrednictwem internetu :)

Pasty BLANX są mi znane niemal od momentu, kiedy pojawiły się na naszym rynku.

Co je wyróżnia na tle podobnych produktów? 

Moim zdaniem bezpieczeństwo dla zębów oraz skuteczność działania zarówno jeśli chodzi o pożądany efekt wybielający. Kolor moich zębów jest w zasadzie dość biały, jednak z upływem czasu i kolejnych spożywanych herbatach oraz innych produktach wpływających na biel uśmiechu postanowiłam wykonać ruch w kierunku przywrócenia jego dawnej świetności :)

Nie doszłam jeszcze do momentu, aby chcieć działać poważniej - czyli wykonując zabieg wybielania u dentysty, wydaje mi się, że nie ma takiej potrzeby, tym bardziej że po takich działaniach zdarza się osłabianie uzębienia.

Z zestawem past BLANX przez długie tygodnie będziecie cieszyć się znacznie jaśniejszym uśmiechem, ale też nie doświadczycie takich efektów jak nadwrażliwość, która czasami atakowała mnie w trakcie używania innych produktów. Wydaje się, że jest to najczęściej spotykana dolegliwość w trakcie domowej kuracji wybielającej.

Tak jak wspominałam na początku, pasty BLANX towarzyszą mi od wielu lat niemal nieprzerwanie z nielicznymi "skokami w bok" :) Ich działania zawsze mogę być pewna dlatego z miłą chęcią wciąż sięgam po kolejne rodzaje i z czystym sumieniem polecam Wam do spróbowania! :)

W skład zestawu dostępnego na 
Saluti.pl wchodzą 4 pasty

W każdym opakowaniu znajdziecie dołączony wzornik - miernik koloru zębów - jest to przydatny gadżet, który pozwala udokumentować stopień ich wybielenia w trakcie i po kuracji :) Pośród poniższych past każdy znajdzie coś dla siebie w zależności od aktualnych potrzeb.





Justine o Ałunie potasowym - Dezodorant w sprayu Białe Piżmo

O wspaniałych właściwościach ałunu słyszałam już wielokrotnie. Najczęściej jednak trafiałam na jego "stałą" postać, czyli wszelkiego rodzaju sztyfty. Jestem zwolenniczką spray'ów i kiedy ujrzałam to cudo wiedziałam, że muszę na własnej skórze przetestować jego skuteczność.

Opakowanie ma prosty i przejrzysty wygląd - jak to antyperspirant ;) Kosmetyk aplikujemy na skórę za pomocą atomizera, który generuje dość mokry "psik" - w porównaniu z klasycznymi dezodorantami. Zazwyczaj wystarczają mi po dwa "psiki" pod jedną pachę :)

Kosmetyk nie podrażnia wrażliwej w tym miejscu skóry - nawet bezpośrednio po depilacji. Ma delikatny jakby pudrowy zapach, który nie jest duszący. Jego skuteczność oceniam bardzo wysoko. Można powiedzieć, że jestem zaskoczona, bo szczerze mówiąc nie sądziłam nawet w 50%, że poradzi sobie tak dobrze.

Jest wydajny, mogą stosować go również młodsi członkowie rodziny, którzy rozpoczynają romans z dojrzewaniem :) Nie brudzi ubrań i gwarantuje wysoką ochronę przed poceniem. Warto spróbować!


Staram się dbać o swoje ciało na wszelkie możliwe sposoby, również w czasie kąpieli słonecznych. Jak wiecie sporo podróżuję, a miejscami mojej destynacji są zazwyczaj rejony ciepłe i słonecznie, gdzie słońce operuje ze sporą mocą, nawet wtedy, kiedy w Polsce już wyczekujemy zimy :)

Mleczko do opalania pielęgnuje moją skórę, dbając o jej odpowiedni poziom nawilżenia jednocześnie dbając o odpowiednią ochronę przed słońcem. Filtr SPF20 jest odpowiedni dla mojej śniadej skóry, kiedy nie wyleguję się bardzo długo na plaży korzystając z kąpieli słonecznych :)

Produkt doskonale wnika w skórę i sprawia, że wygląda zdrowo i atrakcyjnie. Nie wywołał u mnie żadnych reakcji alergicznych i służył mi przez długie tygodnie niemal codziennego stosowania. 

Jeśli w niedługim czasie wybieracie się na słoneczne wakacje być może warto po niego sięgnąć :)

W czasie podróży proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Właśnie jednym z nich jest zabieranie ze sobą małych objętościowo kosmetyków. Takie są saszetki z peelingiem Geomar. Zawierają taką ilość produktu, która pozwala mi wykonać kilka "sesji" delikatnie złuszczających bądź jedną konkretną. Do tego rozwiązania uciekam się jedynie w podbramkowych sytuacjach i przy bardzo przesuszonym naskórku.

W ramach profilaktyki i utrzymania skóry w dobrej kondycji stosuję delikatny peeling co kilka dni. Geomar jest jedną z moich ulubionych marek, widzę wysoką skuteczność tych kosmetyków i zapewne z tego powodu do niej chętnie powracam :)

Być może wizualne walory opakowania kosmetyku nie są powalające, za to działanie spodoba się każdej osobie marzącej o dobrze nawilżonej i gładkiej skórze. Mój rytuał SPA wykonuję w czasie kąpieli po uprzednim dokładnym spłukaniu ciała wodą. Nacisk i intensywność musicie dostosować do własnych potrzeb.

Po peelingu długo będziecie cieszyć się miękkością i blaskiem Waszej skóry :)
BIŻUTERIA BELLEJU

Zapraszamy do odwiedzenia:

www.saluti.pl


www.facebook.com/SalutiPolska

C U SOON :*

Share this:

1 komentarz :

  1. Piękne zdjęcia :) Pasty Blanx są moimi ulubionymi, cały czas je używam :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes