NAJNOWSZE PUBLIKACJE

8 grudnia 2015

Jak przygotować przyjęcie i nie zwariować

Listopad jest dla mnie szczególnym miesiącem wypełnionym spotkaniami z najbliższymi za sprawą urodzin i kilka dni później imienin. Zapewne te uroczystości pozwalają mi w nienagannej kondycji psychicznej przetrwać dla większości trudne, szare i wyjątkowo nieprzyjemne dni w roku :)

Organizacja urodzinowych spotkań podobno wychodzi mi nie najgorzej według relacji naocznych świadków, dlatego podzielę się z Wami moimi sposobami na radzenie sobie w takich sytuacjach.

Dziś kilka słów na temat tego jak krok po kroku przygotować się do przyjęcia, a przy okazji odrobina prywaty i zdjęć z moich imprez :)
 Klucz do sukcesu - kartka i długopis

W dobie komputeryzacji trudno uwierzyć, że strategię przyjęciową proponuję Ci rozpocząć od zaopatrzenia się w pisadło i sporą kartkę? Sama zazwyczaj do pisania jakichkolwiek tekstów używam urządzeń, jednak w momentach dynamicznej burzy mózgu i niespodziewanych olśnień najlepiej sprawdza się właśnie taki oldchoolowy zestaw.

Od czego zacząć? Najlepiej od określenia liczby gości, to na tej podstawie będziesz opierać każde kolejne swoje działanie. Kiedy już cudownym sposobem uda Ci się ustalić tak datę i godzinę z odpowiednim czasowym wyprzedzeniem, aby wszyscy mogli się pojawić należy podjąć bardziej zdecydowane kroki, ale zanim to nastąpi podziękuj niebiosom, że uda się zebrać "w kupie" całe towarzystwo w tym samym miejscu i czasie raz do roku ;)

Zastanów się czy zasoby ludzkie, które się pojawią na pewno będą miały gdzie przysiąść i na czym zjeść ;) Wspominam o tym na wypadek gdybyście przypadkiem nie dysponowali stołem na 20 osób oraz podobną ilością sztućców czy zastawy :) Kosztem oszczędności miejsca często wybieramy rozwiązania wystarczające na co dzień, jednak niedostateczne w razie nagłych i licznych "najść" :)

Jeżeli powyższe podpunkty są już rozwiązane bądź szczęśliwie Ciebie nie dotyczą nadszedł czas by zastanowić się nad menu oraz w bardziej wymagających przypadkach (ja) wystrojem stołu :) 

Jeśli zależy Ci na zaoszczędzeniu paru groszy, a raczej nie wydaniu wszelkich oszczędności na jedzenie warto sięgnąć po produkty sezonowe, bądź takie, które akurat przy atrakcyjności jakościowej mają rozsądną cenę. Nawet przy mniejszych przyjęciach oszczędności rzędu kilkudziesięciu groszy na produkcie i więcej mogą uzbierać pokaźną sumę :)

Jakie dania wybrać? Skoro jest to Twoje przyjęcie miło byłoby upichcić coś, co odpowiada Twojemu podniebieniu, ale również zasmakuje gościom.

Co jednak począć jeśli goście mają specyficzne preferencje kulinarne? Dajmy na to: ktoś nie je mięsa, nie toleruje glutenu, laktozy, ma alergie pokarmowe na konkretne produkty, jest weganinem? Czy powinno Cię to obchodzić, czy można z czystym sumieniem zbagatelizować i zaproponować "problematycznemu" uczestnikowi biesiady, aby przybył z własnym garem? :)

Oczywiście nie zawsze jesteśmy w stanie mieć świadomość preferencji gości, ale zakładam, że na przyjęcie domowe nie zaprasza się ludzi zupełnie obcych, a nawet jeśli by tak było w mojej zapobiegliwej naturze leży zawsze podpytanie o ewentualne antypatie żywieniowe :) Z pozycji "pani domu" i naczelnej "kuchary" wieczoru miło mieć świadomość, że nikomu przy stole nie zagraża śmierć głodowa :)

Z mojego punktu widzenia w życiu niewiele jest takich sytuacji, z których nie da się wybrnąć. W związku z tym jeśli wiem, że połowa gości nie je mięsa a druga część glutenu, to tak kombinuję menu, aby występowało trochę "tego i tamtego", aby każdy znalazł coś dla siebie. W dobie internetu nie jest specjalnie trudne, aby znaleźć ciekawe i smaczne przepisy jeśli Twoja wyobraźnia w danej materii akurat nie czuje się pewnie :)

Skoro znasz już potrawy, warto zastanowić się jakie produkty będą niezbędne do ich przygotowania i sporządzić osobną listę zakupów, na której będzie można wykreślać zrealizowane już podpunkty.

Zanim przystąpisz do gotowania ustal chronologicznie kolejność czynności, uwzględnij w tym sprzątanie, gotowanie, zakupy i nie zapomnij o SOBIE! :) Warto na tym etapie konkretnie - imiennie ustalić kto za co odpowiada. W momencie ruszenia z kopyta z robotą i trzymania wszelkich danych jedynie w głowie sporo spraw może Ci pouciekać i podczas pojawiania się gości Ty będziesz stać w kapciach z wałkami na głowie, albo okaże się, że nikt jeszcze nie nakrył do stołu :) Oczywiście są to wszystko sprawy ludzkie, ale przy dobrej organizacji można ich uniknąć.

WAŻNE. Przy ustalaniu kolejności działań staraj się zaokrąglać w górę przypuszczalny czas ich wykonania. Dzięki temu w razie poślizgu, który chyba zawsze występuje nadal będziesz panować nad sytuacją bez niepotrzebnego stresu :)

Ze swojego doświadczenia polecam znaczne ograniczenie serwowania potraw na gorąco, które wymagają wykonania ich z dużym zaangażowaniem czasowym i nie daj boże w momencie, kiedy wszyscy goście są już obecni :) O ile krótkoterminowe przebywanie w kuchni, aby coś włączyć, wyłączyć lub przynieść często jest wpisane i chyba wręcz nieuniknione w trakcie przyjęć, o tyle spędzanie w niej większości imprezy z "garami" nie będzie przyjemne ani dla Ciebie ani dla przybyłych.

Wiele potraw podawanych na zimno można przygotować na spokojnie już dzień wcześniej. Mając świadomość sporego zaplecza czasowego popełnisz mniej błędów przy gotowaniu niż gotując z zegarkiem w ręku :) Do tego polecam w tle ulubioną muzykę, wówczas nawet jeśli nie przepadasz za pichceniem będą to miłe chwile :)

Nie zapomnij, aby w lodówce zawsze przykrywać potrawy tego wymagające, szczególnie te intensywnie aromatyczne, aby inne produkty nie przejmowały ich zapachów i tym samym, aby nie spożywać później ciasta z aromatem tuńczyka czy ogórków kiszonych :) 

Część potraw wymaga mieszania na krótko przed podaniem, nie jest to jednak sytuacja patowa. W takich przypadkach przygotuj w osobnych pojemniczkach ze szczelnym zamknięciem już pokrojone produkty, pozostanie jedynie połączenie składników w ostatnim momencie :)

Sałatka? Chcesz, aby w trakcie przybycia gości wyglądała świeżo i estetycznie? Jeśli jest na bazie świeżych warzyw podaj w osobnym naczyniu sos do polania niej. Połączenie liści sałat z sosem może spowodować ich szybkie "klapnięcie".

Nie bój się prosić o pomoc. Posiadasz na podorędziu chłopa, dziecko własne, cudze czy przyjaciółkę albo mamę? Podzielcie między sobą obowiązki. Zatrudnij ich do sprzątania czy krojenia i daj szansę, nawet jeśli nie do końca (niektórzy) zrobią to idealnie ;)

W ten oto sposób wyglądają moje przygotowania do drobnych przyjęć w gronie rodzinnym czy przyjaciół :) Z roku na rok poszerzam swoją wiedzę i chętnie poznam Wasz przepis na sukces w tej dziedzinie :) Nigdy dość samodoskonalenia!
 Jeśli przygotowuję podobne do siebie potrawy w tych samych naczyniach, a jednak delikatnie różniące się między sobą zawsze opisuję je, aby się nie pomylić :) W tym przypadku część deserów na zimno jest bezglutenowa jak widzicie.
 Z uwagi na niewielkie gabaryty mieszkaniowe co roku obchodzę dwa razy urodziny :) W gronie rodzinnym i przyjaciół :) Stąd w dalszej części zobaczycie różne nakrycia stołu.


 Świece, przyciemnione boczne światło oraz światełka wprowadzają przyjemną atmosferę...


 Swoje dość zdrowe zwyczaje żywieniowe staram się zawsze odzwierciedlać w swoim urodzinowym menu :) Nawet jeśli nie wszyscy postępują podobnie w życiu to z reguły doceniają moje starania ;)
 Pamiętajcie, że czasami "oklepane" potrawy można podać w zaskakującej formie, jak na przykład powyższe koreczki ;)
 Człowiek całe życie się uczy, a ja już wiem, że następnym razem muffinki piec będę bez termoobiegu... może wówczas nie będą skręcać wszystkie w tym samym kierunku ;)
 Bezglutenowe deserki na zimno własnego autorstwa... jeśli będziecie grzeczni i spragnieni wiedzy to się podzielę przepisem :p
 Owocowe fondue wraz z gorzką i słodką czekoladą okazało się strzałem w 10! :)
 PREZENTY. W pewnym sensie nieodłączna część imprezy urodzinowej, choćby człowiek nie wiadomo jak się bronił to jest wysokie prawdopodobieństwo, że i tak COŚ dostanie :) W moim przypadku i dość minimalistycznym otoczeniu przypadkowe COŚ nie wchodzi w grę. Dlatego moi goście już tradycyjnie co roku dostają bardzo rzeczowe i konkretne wskazówki co do moich upodobań. Przypadek sprawia, że zazwyczaj są to jakieś bibeloty do kuchni czy dla domu, na które zwyczajowo wolę nie tracić zasobów, bo przecież jestem w stanie bez nich funkcjonować :) Jednak niesamowicie cieszą w momencie otrzymania! Dziękuję :*
 Patera IKEA - przydatna na co dzień, jako "ekspozytor" do owoców na blacie kuchennym. Podczas imprez idealna do serwowania przystawek - szczególnie jeśli posiadacie dość mały stół ;)

Taca, stolik śniadaniowy ALLEGRO - składane nóżki czynią go łatwym w przechowywaniu oraz pozwalają na wielorakie zastosowania. Śniadanie do łóżka? :) Bajka... może on w końcu się domyśli! ;)

Bieżnik Zebra BelleMaison - do printów zebry mam słabość od lat, a ten jest masywny, porządny i łatwy w czyszczeniu i jak się już okazuje niezbędny na każdej kolejnej imprezie :)

Wazon PEPCO - być może zabrzmi zabawnie, ale tak właściwie nie posiadałam stricte wazonu. Zazwyczaj kwiaty cięte ładowałam do dzbanka na napoje albo dużego słoika i przewiązywałam wstążką :) Ten urzekł mnie ze względu na prostotę i atrakcyjną cenę ;) Oczywiście równie mocno ucieszyły mnie tulipany - tyle samo, ile skończyłam lat! :) 18 :p


 Co roku staram się delikatnie zmieniać skromny wystrój stołu. Tym razem motywem przewodnim był słitaśny róż, ale jak widzicie nie ma go wcale aż tak dużo, a daje efekt :) Czasami wystarczy zmiana kolorystyki serwetek i kupno tekstylnej wstążki, którą obwiążecie zwyczajne świeczki ;)


Piękne dzięki moim prywatnym fotografkom, bez nich połowa tych zdjęć nie powstałaby :)

I to by było na tyle :)

Nie zapomnijcie odwiedzić naszego Fan Page'a Facebook i wspomóc nas swoją obecnością :)

C U SOON :*

Share this:

11 komentarzy :

  1. Anonimowy3/12/15 21:55

    Ale pięknie stół przystroiłaś, jednak przy moich energetycznych wnuczkach to by się nie udało! Jedzonko wyglada pięknie, to i pewnie tak smakuje jak wygląda, gratuluje inwencji kulinarnej. Julka Dydak

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe przyjęcie, pięknie nakryty stół, świetne przekąski i dania, które na pewno wpasowałyby się w moje podniebienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne porady! Przydadzą się teraz w okresie świątecznym :3
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne ściany, piękności,różności.Mam taką małą sugestię dziewczyny, czy mógłbyś cie troszkę powiększyç czcionkę na blogu, bo bardzo maciupenkie te literki,a ja ślepa jestem!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam przygotowywać przyjęcia :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie to wszystko przygotowałaś <3
    P.S. Zmieniłam nazwę bloga: lamia-riae.blogspot.com
    Mam nadzieję, że bez problemu uda się Tobie do mnie trafić, ponieważ zmiana nazw robi czasami nie lada zamętu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy4/1/16 00:46

    Jestem pod wrażeniem! Wszystko perfekcyjne, od A do Z :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawdziwy artyzm kulinarny, jestem zachwycona zdolnościami kulinarnymi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy19/5/16 12:01

    a gdzie mozna znalesc przepisy na te pysznosci?

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie nakryty stół i te pyszności. Ja też bym poprosiła przepisy na nie :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes