NAJNOWSZE PUBLIKACJE

6 listopada 2020

Perfection

Często, odruchowo dążę do perfekcji, chociaż zdaję sobie sprawę, że taki stan nie jest osiągalny - rzecz jasna zachowuję zdrowy rozsądek, który stanowi słowo klucz. Albo raczej - staram się, to odpowiedniejsze określenie.

Umiejętność zachowania balansu w życiu to coś bardzo istotnego, z czego nie do końca zdajemy sobie sprawę i chyba nie zastanawiamy się nad tym często...

Tak bardzo niedoceniany przez nas "złoty środek" pozwala funkcjonować we względnym spokoju ducha i harmonii ze sobą...

Filozofii "złotego środka" nadal nie udało mi się posiąść, z uwagi na moje skłonności do przesady, ale staram się sobie o niej przypominać za każdym razem, gdy nieuchronnie zmierzam w kierunku autodestrukcji.

Tym krótkim wstępem chciałam po raz kolejny nawiązać do kwestii, która jest dla mnie istotna, ale nie fiksuję się totalnie na jej realizacji, zostawiam sobie furtkę możliwości wyboru...

Na przestrzeni kilku lat, kiedy jesteście już tu ze mną mieliście okazję przekonać się, że bardzo szanuję polskie marki i staram się, aby rodzime produkty stanowiły znaczną część moich codziennych konsumenckich wyborów.

Oczywiście posiłkuję się też markami zagranicznymi, ale podświadomie poszukuję jednak ciekawych rozwiązań na naszym rynku...

Dlaczego? Sama nie wiem, czy do głosu dochodzi ukryty patriotyzm czy może świadomość wysokiej jakości produktów polskich marek? A może jedno z drugim?

Dziś propozycja codziennej stylizacji, która łączy ze sobą mocne elementy z bajkowymi, prostotę z elegancją i dziewczęcą nutą. Czy to się udało? Moim zdaniem TAK! Ale sami oceńcie :*

Ciekawa jestem jak Wy podchodzicie do zakupów? Czy zwracacie uwagę na pochodzenie kupowanych produktów? I jakie są Wasze ulubione polskie marki?

Dzisiejsza stylizacja to aż 3 wspaniałe polskie marki:

Płaszcz aż 50% wełny - TALIA FASHION

Buty skóra naturalna  - Maccioni

Torebka skóra naturalna - Gawor Collection



Płaszcz w kolorze butelkowej zieleni - Talia Fashion

Torebka - Gawor Collection | Buty - Maccioni












Zapraszam Was do odwiedzenia tych stron:


Oraz mojego profilu Instagram:


C U SOON :*

Share this:

7 komentarzy :

  1. Anonimowy6/11/20 11:29

    Post bardzo trafiony w moje doświadczenia. Od dziecka byłam perfekcjonistką - musiałam zawsze być perfekcyjnie przygotowana na lekcję, zawsze dobrze wyglądać, być grzeczna i chciałam, żeby każdy mnie lubił. W miarę dorastania zaczęłam być coraz bardziej z siebie niezadowolona - ze swojej figury, wyników w nauce i w zadzie na każdym polu byłam baaardzo krytyczna wobec siebie. Wszystko to doprowadziło do tego, że popadłam w zaburzenia odżywiania i depresję. Okres studiów był dla mnie bardzo trudnym czasem pod względem psychicznym. Kiedy byłam już na skraju wycieńczenia psychicznego i załamania nerwowego, coś we mnie pękło. Zdałam sobie sprawę, że nie mogę tak dalej żyć, bo wykończę siebie, a przede wszystkim moją rodzinę, którą kocham ponad wszystko. Odpuściłam pewne sprawy, zaczęłam próbować uśmiechnąć się do mojego odbicia w lustrze co było bardzo trudne i próbować zobaczyć tam przyjaciela, a nie wroga, którego trzeba wszelką cenę zgnębić i zwalczyć. I teraz kiedy stanęłam na nogi zarówno fizycznie jak i emocjonalnie, jestem wdzięczna za wszystko i wszystkich, a przede wszystkim za to, że żyję. Perfekcjonizm na prawdę przeszkadza na dłuższą metę i odbiera nam radość z życia, a przecież jesteśmy tu tylko na chwilę. Nie wiem czy mój komentarz jest adekwatny, ale bardzo chciałam to z siebie wyrzucić; może przeczyta go jakaś zagubiona osoba i również w niej coś pęknie, jak we mnie kilka lat temu. Cudowna sesja, pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana każdy komentarz jest adekwatny, pod warunkiem, że nikogo nie obraża :) Bardzo cieszę się, że miałaś odwagę wyrzucić to z siebie. Faktycznie perfekcjonizm to trucizna, która niepostrzeżenie zatruwa nas od środka. Nie jestem co prawda ekspertem w kwestii zdrowia psychicznego, ale mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że nie tędy droga. Ten perfekcjonizm to taka maska dla niskiego poczucia własnej wartości, w którą często najbliższe "kochające" otoczenie nas wpędza. Często dzieje się to przez przypadek, ponieważ starsze pokolenia nie były edukowane odnośnie emocji człowieka. Porównywanie i poniżanie niestety bywało na porządku dziennym... Cieszę się, że udało Ci się wyjść na prostą i mam nadzieję, że już nigdy nie będziesz próbowała żyć tak, aby inni byli zadowoleni. Żyj tak, abyś Ty była szczęśliwa. Każdy z nas jest wyjątkowy i nawet jeśli komuś się coś nie podoba, nie znaczy, że ktoś inny tego nie doceni. Oczywiście nad powszechnie uznanymi "wadami" i ułomnościami charakteru warto pracować, trzeba się rozwijać, ale w dobrym kierunku dla własnego szczęścia, nie dla cudzego :* Bardzo cieszę się, że się tu pojawiłaś, dziękuję :*

      Usuń
  2. Pięknie wyglądasz. A włosy dodają sporo uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy6/11/20 21:20

    Dziękuję za te słowa. W istocie tak właśnie ze mną było - próbowałam zadowolić wszystkich, a nie myślałam o tym, czego ja chcę i co sprawia, że jestem szczęśliwa. Będę siebie bacznie obserwować, by więcej nie dać się zapędzić w ten kozi róg.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem perfekcjonistką więc rozumiem o co ka man. Pięknie wyglądasz. Piękny płaszcz i bardzo ciekawa torebka. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że momentami trzeba sobie trochę odpuścić. Pięknie wylądasz!

    dusiiiakblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Perfekcyjność nie istnieje, wszystkim nie dogodzisz.

    OdpowiedzUsuń

Spodobało się? Dołącz do obserwatorów :)

Zapraszamy również na naszego FAN PAGE'A

Dzięki za odwiedziny =)

 
Back To Top
Copyright © 2014 ✰ Our Love To Live ✰ Uroda, Moda i Lifestyle ✰ Blog z Trójmiasta ✰. Designed by OddThemes